Ekorodzice

mama_Igorka (postów: 391) Użytkownik portalu
52 punktów
2011.03.14 22:09
My śpimy do tej pory, ale nie ukrywam, że cały czas jestem krytykowana z tego powodu przez rodzinę i znajomych... Czuję olbrzymia presję, że już powinnam przestać. Ulec, czy bronić swojego zdania? Jak to u was wygląda? Nie mam już siły na ciągłe utarczki z tego powodu z teściówką
dikande (postów: 23) Użytkownik portalu
21 punktów
2011.03.29 20:38
Spaliśmy z jednym i drugim synem:) Nie raz śpimy w czwórkę ;P Jakoś się mieścimy:) U nas jakoś naturalnie synowie postanowili spać w swoich łóżkach. Ale nie ma nocy bez ich towarzystwa. Nocne pielgrzymki, czas karmienia to momenty, kiedy w łóżku jest bardzo tłoczno:)
Rodzice nie patrzyli nigdy na nas dziwnie z tego powodu, raczej zdarza się, że inne mamy;) No ale mój brat chodząc do podstawówki od czasu do czasu pojawiał się w łóżku moich rodziców, więc nie jest im to obce;))) Grunt, to nie przejmowac się opiniami innych a postępować wg swoich poglądów:)
dikande (postów: 23) Użytkownik portalu
21 punktów
2011.03.29 20:43
My śpimy do tej pory, ale nie ukrywam, że cały czas jestem krytykowana z tego powodu przez rodzinę i znajomych... Czuję olbrzymia presję, że już powinnam przestać. Ulec, czy bronić swojego zdania? Jak to u was wygląda? Nie mam już siły na ciągłe utarczki z tego powodu z teściówką


Dla mnie słowa teściowej miałyby mniejsze znaczenie od tego, co potrzebuje moje dziecko. To ty budujesz z Nim więź, nie teściowa. Dobrze Wam tak, to ok!:) Nie martw się i rób swoje:)
monic (postów: 43) Użytkownik portalu
20 punktów
2011.03.31 11:05
Chyba nigdy nie zapomnę mojej rozmowy z teściową na ten temat... Nina miała wtedy chyba coś koło dwóch - trzech tygodni. Siedzieliśmy sobie w pokoju, niby luźna rozmowa, w której teściowa pyta gdzie śpi mała. Ja na to, że z nami. I wtedy się zaczęło... Że można dziecku coś zrobić, że dorosły poci się inaczej niż dziecko (yyy?) i w ogóle same negatywy. Ja jej na to że przecież spałam z nią od jej narodzin, w szpitalu nawet nie pozwalają inaczej i że są różne szkoły... Na co usłyszałam: "chyba nie powiesz mi że jest szkoła która mówi żeby spać z dzieckiem!?" A ja mam niestety taki charakter, że wszystko biorę do siebie i jak się mnie ktoś czepia to potem ryczę...

Nina spała z nami gdzieś tak przez pierwsze 5 tygodni. Potem zaczęliśmy kłaść ją do jej łóżeczka, obawiając się tego jak ona to przyjmie, a ona spała tam równie smacznie jak z nami :)
Teraz z kolei, jak mam z nią spać (ma pół roku) to jest to dla mnie horror, bo nie jest już nieruszającym się noworodkiem, a bardzo wierzgającym się bobasem i nie da się już przy niej wypocząć :) Jedynie rano, po pierwszym mleczku kładę się z nią czasem do wyrka, na półgodzinną drzemkę... :)
superbabcia (postów: 96) Użytkownik portalu
32 punktów
2011.10.17 10:31
Dużo osób boi się, że " udusi dziecko", a ich lęk narasta p pierwszej rozmowie z pediatrą. Wiele lekarzy odradza współspanie, tak jak noszenie dziecka w nosidle... Uważam, że nie śpiąc z dzieckiem, można mu zrobić krzywdę....Rodzajów współspania jest wiele i każdy może znaleźć coś dla siebie. Tak jak pisała Joasienka, w późniejszych etapach można zacząć spanie w innym pokoju i przenosić do siebie dziecko dopiero po pierwszym przebudzeniu, mama też może zacząć noc od spania z tatą, a później przejść do łóżka z dzieckiem.

Jeśli szukacie ksiażek o spaniu z dzieckiem polecam:

Śpimy z dzieckiem  Claude Didierjean-Jouveau
Noc bez płaczu Pantley Elizabeth

Po angielsku:
There in a bed; the benefits of sleeping with your baby Deborah Jackson

Po francusku:
http://maternage.free.fr

mama_Igorka (postów: 391) Użytkownik portalu
52 punktów
2011.10.17 11:39
Dzięki dziewczyny za wsparcie, nawet nie wiecie jak to dla mnie ważne... Gdy wszyscy w koło krytykują życzliwych dusz jak na lekarstwo, a moja matczyna intuicja mi podpowiada, żeby nie wyrzucać z gniazda Igorka!!!

Poszukując argumentów na plus, żeby w dyskusji nie polec w przedbiegach, dokopałam się do badań profesora Harry Harlow. Przeprowadził on na małpach doświadczenia, które  wykazały, że  fizyczny kontakt  rodzic-dziecko ma kluczowy wpływ na harmonijny rozwój małych małpek.

Badanie dość dyrastyczne, ale wyniki przekonały mnie już ostatecznie do koncepcji continum  Otóż oddzielono dwie małpki od matki i wsadzono do "matek zastępczych". Dał zwierzątkom do klatki dwie sztuczne matki: drucianą, ale dającą mleko, oraz niemającą pokarmu, ale wykonaną z mięciutkiego materiału. Wszystkie małpki garnęły się do tej drugiej. Opuszczały ją tylko na chwilę, by posilić się u drucianej mamy. Gdy poddawano je stresowi, właściwie nie opuszczały tej mięciutkiej, mimo że ich nie mogła nakarmić. Wyniki chyba mówią same za siebie...



Ostatnia zmiana: 2011.10.17 11:40
wesoly_romek (postów: 123) Użytkownik portalu
20 punktów
2011.10.24 12:54
Nie mam za wiele czasu żeby się rozpisywać, może później coś napiszę, Postaram streścić moje zdanie w kilku linijkach.

Wierzę, że spanie z dzieckiem  jest owocne, ale w naszych realiach to wygląda najczęściej tak że mamusia śpi z dzieckiem do 10-tego roku życia a tatuś w tym czasie jest gdzieś w drugim pokoju, czy na podłodze, co już nie jest owocne ani dla małżeństwa tych osób ani w efekcie dla tego dziecka i jego poczucia bezpieczeństwa...
Tata 19 letniej Sylwi i 7 letniego Franka i 7 miesięcznego Rafałka
dociekliwa (postów: 45) Użytkownik portalu
20 punktów
2011.10.24 13:24

Czytałam to całe W głębi kontinuum Jean Liedloff. Zacytuję  może fragment o tym jak wg pani Jean czuje się dziecko w łóżeczku:

Budzi się wśród nieprzytomnej grozy ciszy i bezruchu. Krzyczy. Od stóp do głów pełne jest palącej tęsknoty, z niecierpliwości nie do zniesienia. Z trudem łapie powietrze i krzyczy, aż pulsuje mu głowa pełna zgiełku. Krzyczy aż do bólu piersi, aż jego krtań staje się raną. Nie może już dłużej znieść tego bólu, szlochanie staje się słabsze i cichnie. Dziecko nasłuchuje. Otwiera i zaciska piąstki. Przekręca główkę z boku na bok. Nic nie pomaga. To nie do zniesienia. Znowu zaczyna płakać, ale dla nadwerężonej krtani to za dużo, szybko przestaje. Usztywnia zmaltretowane, stęsknione ciało [...] macha rączkami i wierzga...

Książka choć nazwana biblia rodzicielstwa bliskości, nie jest dla mnie do końca przekonująca.  Język jest zbyt egzaltowany, a przez swoje dygresje cały sens rb zostaje przedstawiony jak cos egzotycznego... Autorka opisuje jakieś plemię, a my żyjemy w XXI wieku… Wydaje mi się, że nie jest to adekwatne do naszych warunków. Tak naprawdę nie wiadomo, co wpływa na to, że indiańskie dzieci wyrastają na dowartościowanych, odpowiedzialnych i radosnych ludzi. Przypuszczam, że wiele czynników wpływa, a nie tylko to gdzie śpią rodzice. Nie pisze żeby w ogóle z dzieckiem nie spać, ale chodzi o to żeby nie przesadzać z tym, w końcu trzeba je oduczyć, bo nie będziecie spały z nim do 18 roku życia, chociaż znam przypadek, że matka śpi z 12 letnią dziewczynką, a ojciec jeździ pod byle pretekstem do Gdańska, na drugi koniec Polski wiadomo po co.

Konto użytkownika zostało zablokowane lub skasowane
HAART (postów: 395) Użytkownik portalu
226 punktów 226 punktów 226 punktów
2011.10.27 10:27
Coś w tym jest, że babcie, teściowe (mówiąc ogólnie starsze pokolenie) ma jakieś straszne obawy przed spaniem z dzieckiem. Po prostu tak ich wychowano... chyba.

Mówić najprościej - strasznie tęsknię za moim synkiem i wieczorem lubię się do niego przytulić.
Dla jasności - do męża również ;)

 W tej chwili wygląda to tak, ze Szymek śpi w tym samym pokoju ale w swoim łóżeczku (materacu właściwie)  a w nocy, gdy się obudzi z płaczem, gdy chce mu sie pić (karmię piersią) lub gdy po prostu chce się przytulic przychodzi do naszego łózka. Zostaje z nami do rana :)
Ma 16 miesięcy


Staram się nie rozmawiac z rodzina na temat spania  z dzieckiem bo nie zamierzam sie tłumaczyć ani nikogo przekonywać. Gdy pytaja o spanie mówimy zgodnie, ze śpi na materacu. Kilka razy pojawił się tekst, że "przeciez nie bedzie z wami spał cały czas, będziecie mieli problem " tru tu tu :)))

Eeeee tam :)
 To jest nam potrzebne i tak czujemy się dobrze. Uwielbiam uśmiech synka gdy wieczorem przewraca sie z nami w łózku i zasypia z głową na moim ramieniu :)  lub gdy w nocy odwraca sie do taty i  mocno si e przytula mówiąc "tatiiiiii" 



Mój KREATYWNY BLOG www.haart.pl
HAART (postów: 395) Użytkownik portalu
226 punktów 226 punktów 226 punktów
2011.10.27 10:30
Czasem mam wrażenie, że ona w nocy tymi przytulankami rekompensuje sobie czas, który w dzień spędza beze mnie!

 myślę podobnie.
A może to mój sposób na rekompensowanie sobie czasu bez synka ;)

Mój KREATYWNY BLOG www.haart.pl
Gruszka, jabłko, a może klepsydra? Sprawdź swój kształt!

Quizy

1001 pytań i odpowiedzi na kazdy temat. Jeżeli chcesz się dowiedzieć więcej zajrzyj tutaj.

 

 

Zobacz wszystkie »
Pieluchy wielorazowe podbiły już serca wielu ekomam. O ich zaletach mówi się coraz głośniej i śmielej… W jaki sposób wielorazówki zaskarbiły sobie przychylność rodziców? I dlaczego tradycyjne jednorazówki są zmorą ekologów? Rozwiąż quiz i dowiedz się więcej...
Najlepsze prezenty świąteczne
zrobione własnoręcznie np. techniką decoupage
praktyczne, takie które przydadzą się w domu, a nie będą tylko ozdobą
dobra książka - ma szanse trafić w gust każdego
karta podarunkowa
inne