Witam rodzicow i przyszlych rodzicow, chcialabym zadac pytanie dotyczace dwujezycznosci waszych dzieci. czy planujecie wychowac dwujezyczne dziecko, ktore od malego bedzie poslugiwac sie dwoma jezykami( lub wiecej)? Jak zamierzacie to zrobic? Moze juz sie nad tym zastanawialiscie? Mamy 21 wiek teraz znajomosc wiecej niz jednego jezyka, pozwole sobie stwierdzic, jest obligatoryjna. Moze wasz partner jest obcokrajowcem i zrobicie to w taki sposob ze on/a bedzie mowic do dziecka w swoim jezyku a drugi partner po polsku, moze pozostawiacie to szkole, obcojezycznym znajomym,moze tv, muzyka, czytanie ksiazek ? Podzielcie sie swoimi sugestiami:)
Po długich rozmowach i naradach postanowiliśmy postarać się o siostrzyczkę dla Igorka i pytanie do was. Jak przygotować się do drugiej ciąży? Jakieś rady? Jaka różnica wieku między dzieciakami jest najlepsza? Czy macie pozytywne wyniki z planowaniem płci dziecka?
Myślimy coraz poważniej o braciszku lub siostrzyczce dla Cypriana, ale sprawa kolorowo nie wygląda... Mój ginekolog wysłał mnie na badania m in. kazał sprawdzić testosteron całkowity. Chciałabym się was poradzić pod jakim podejrzeniem wykonuje się takie badania jak :FSH,LH,DTTG-75q oraz testosteron całkowity? Dodam również że od połogu mam strasznie nieregularne miesiączki jeden miesiąc mam drugi brak. Czy to objawy bezpłodności?
Wciąż mało doceniane, a naprawdę pomocne w kłopotach z płodnością jest wsparcie psychologiczne! Wielkiechcenie.pl proponuje między inymi warsztaty dla kobiet! http://www.wielkiechcenie.pl/warsztaty
Początek cyklu spotkań planowany już w środę 6.04.11! (lub następną, jeśli nie zbierze się grupa). Są jeszcze WOLNE MIEJSCA! Warto poczytać opinie http://www.wielkiechcenie.pl/opinie/opinie-uczestniczek-warsztatów-dla-kobiet
Zmiana rodzi zmianę! Zmień coś w swoim oczekiwaniu na dziecko..!
Zapraszam! Agnieszka Doboszyńska
Zakładam topik gdyż możliwe ze tak samo jak ja ktoś miał podobny problem. Otóż przed porodem Igorka bardzo się martwiłam, gdyż miałam leczoną szyjkę macicy, niektórzy uważają że wycięcie stożka konizacyjnego z szyjki do badań histopatologicznych może negatywnie wpływać na donoszenie dziecka. Otóż mimo wielkiego strachu udało nam się rozpakować szczęśliwie. A któraś z was też miała podobny problem? Jeśli potrzebujecie wsparcia i porad w tej kwestii służę pomocą i swoimi doświadczeniami!
Dziś się dowiedziałam, ze olej z wiesiołka pomaga w staraniach o dzidziusia, więc dziele się z wami newsem. Szczególnie jeśli ma się problemy z tarczycą i jajnikami.Spożywanie oleju może wyraźnie poprawić produkcję śluzu, który pomaga pozostać plemnikom żywym aż do 5 dni! Podobno dzięki temu specyfikowi sąsiadka się zapyliła:D POWODZENIA!
Witam, dokładnie rok temu miałam zabieg łyżeczkowania macicy, po tym jak ok w 8 tygodniu ciąża obumarła, niestety uświadomiono mnie dopiero 2 tygodnie później ;/ Po zabiegu wróciłam do szpitala ze stanem podgorączkowym i bólami brzucha....przez 10 dni otrzymywałam silne antybiotyki, po tej akcji gin zlecił mi mnóstwo badań m.in. kazał sprawdzić nasienie faceta, toksoplazmozę, cytomegalię, chlamydię, wymazy, przeciwciała antykardiolipinowe, test combi, hormony, obecność przeciwciał ANA.....wszystkie wyniki wyszły prawidłowo, moje pytanie czy jest jeszcze szansa na dziecko czy coś jest ze mną nie tak? O jakich badaniach zapomnieliśmy? Czy któraś z was miała podobny problem?
Hej dziewczyny. Mam pytanie do tych które naturalnie planowały lub planują poczęcie i obserwują swój śluz rozumiem że w czasie płodnym śluz jest wilgotny, przejrzysty i wygląda jak białko z kurzego jajka, gdy jestem bezpłodna jest nieśliski,mętny, przyczepny i się nie ciągnie a co jeśli mój śluz jest czymś pomiędzy? Jestem wtedy płodna czy nie?
Czy starszy tata w chwili poczęcia oznacza niższy iloraz inteligencji u dziecka? Wyczytałam takiego newsa w M jak mama i się zaczęłam przejmować...Co o tym myślicie, to prawda, czy news z kosmosu?
Tak sobie czytam co tu piszecie i postanowiłam się dołączyć;d Rozpoczynam wątek o matkach polkach i nie tylko. Mam dzisiaj refleksyjny dzionek i się zastanawiam, jak kiedyś mamuśki dawały sobie radę... Wiadomo, że np w średniowieczu żonami i matkami były dziewczynki 13 letnie choćby jak nasza sławna królowa Jadwisia, która dopiero co zaczęła dojrzewać. Gdy chodziło o majątek wszystko inne nie grało roli, na ślubne kobierce prowadzono...dzieci!!! Najbardziej na tym traciły dzieci... młody wiek matek+ brak higieny=duża umieralność niemowlaków. Obecnie my narzekamy, ale nie zdajemy sobie sprawy jak kiedyś kobiety miały ciężko... A jakie jest wasze zdanie jakie sa współczesne mamuśki?
Nie każdy z nas może sobie pozwolić na domowy ogródek z ziół we własnym mieszkaniu. Natomiast każdy jest w stanie przygotować sobie mrożony ogródek z ziół we własnej lodówce! Zioła najpierw należy umyć i posiekać, a następnie przełożyć do szczelnych pojemników. Można mrozić w każdym woreczku jeden gatunek roślin albo robić z nich mieszanki. Najlepiej wykorzystać w tym celu: lubczyk, cząber, koperek, rozmaryn, tymianek, melisę, mięte, natkę pietruszki oraz majeranek. Radzimy mrozić zioła, ponieważ mają o wiele więcej witamin i aromatu niż ich suszone odpowiedniki!
Jesteś eko-mamą? Chcesz podzielić się swoimi poglądami na temat ekologii, naturalnej ciąży, rodzicielstwa bliskości, pieluszek wielorazowych, pielęgnacji oraz wychowania dziecka? Dołącz do eko-użytkowników!