Jakie książeczki, bajki, opowiadania polecacie do czytania dla dzieci? Moja dwuletnia córeczka coraz bardziej zaczyna się interesować książeczkami, więc czytamy dość często. ,,Przerobiłyśmy" już popularne bajki, oczywiście wracamy do nich, ale szukam inspiracji do kolejnych opowieści, przede wszystkim tych w wersji papierowej, jak i również ciekawych stron internetowych z bajkami, także tymi dla nieco starszych dzieci. Jakie macie doświadczenie w tym temacie? Co czytacie swoim maluchom?
Do słuchania polecam Bajki- Grajki, muzyczne bajki nagrane przez Polskie Radio wiele lat temu. Niektóre z nich pamiętam jeszcze z dzieciństwa. Do czytania oprócz tych typowo obrazkowych uwielbiamy Wesołe Lato Heleny Behlerowej, niestety już nie wznawiają wydania, więc pozostają antykwariaty i biblioteka, seria książeczek o Kamyczku też zachwyca, bardziej mnie, bo mała skupia się chyba tylko na przewracaniu stron na razie. Super jest też seria Usypianki Malucha, z twardymi kartkami, krótkie wierszyki, w których liczy się głównie rytm i rym a nie słowa, przepięknie ilustrowane, bo nie przepadam za książeczkami z postaciami z popularnych kreskówek. Ostatnio również zachwycamy si ę serią Poczytaj mi MAmo, wznowiono wydanie, bajeczki są w jednym, opasłym tomie, a ilustracje przypominają te sprzed lat.
Moje dziecko (chłopak) swego czasu bardzo lubił książeczki o Basi (Basia i dziadkowie, Basia i bałagan itp) - każdego wieczoru musiałam mu je czytać (miałam ich powyżej uszu, moje dziecko nie:DD) Teraz natomiast wróciliśmy do czytania (a raczej oglądania) mini encyklopedii o historii motoryzacji:DD
Mja córeczka ma 20 miesiecy. Do niedana oglądałyśmy obrazki dla maluchów w mniejszej wersji np. http://selkar.pl/boze_narodzenie_obrazki_dla_maluchow_emilie_beaumontnathalie_belineau_p_202807.html
My też je kompletujemy, brakuje tylko kilku, jest jeszcze bardzo podobna seria Świat Okruszka, czy coś takiego, różnią się tylko ceną, bo w carrefourze były po 5 zł, a obrazki dla malucha po 7:(
Ja właśnie parę dni temu wybrałam się do biblioteki i zaopatrzyłam w zapas tekturowych książeczek, znalazłam nawet polecane przez was Wesołe lato. Po starszej córce została za ro niemal cała seria książeczek o Franklinie, ale z obawy przed małymi rączkami (które targałyby co popadnie), na razie leżą w szafie i czekają, aż nowa właścicielka trochę podrośnie.
Ekomamusia nastolatki i dwuletniej dziewczynki
Mój blog: http://www.ekorodzice.pl/blogi1570,inne-notki.html
Moja też targa, nie celowo, ale małe rączki nie mają jeszcze wyczucia. Mniej cenne książeczki pozwalam, w końcu to też kontakt z literaturą. A wieczorami... ujmę to tak; mam duży zapas kleju introligatorskiego i taśmy klejącej.
Nie wiem czy kojarzycie takie wydawnictwo DWIE SIOSTRY. Moja Faustynka zakochała się w ich książeczkach http://wydawnictwodwiesiostry.pl/dla_dzieci.html Poza tym korzystam z zapasów po starszej córce komiksy z koziołkiem matołkiem, rosyjskie baśnie. Książeczki w stylu eko z biooboksu też lubi szczególnie pstryka. Jednak zwinne rączki nie mają litości, dlatego bałabym się wypożyczać coś z biblioteki, przynajmniej na tym etapie...
Z biblioteki wypożyczam tylko tekturowe albo materiałowe książeczki i pilnuję córeczkę. A przynajmniej się staram. A jeśli chodzi o demontowanie literatury na czynniki pierwsze, to najlepiej nadają si do tego przeczytane gazety :)
Ekomamusia nastolatki i dwuletniej dziewczynki
Mój blog: http://www.ekorodzice.pl/blogi1570,inne-notki.html
Celestynko, ja też uwielbiam te książki!!! choć córce jeszcze nie czytam, bo za mała :)
Na razie recytuję jej ponadczasowe wiersze Tuwima i Brzechwy - bardzo bawi ją zmienianie intonacji i rytmiczność, więc może polecicie mi jeszcze inne rymowanki.
Dla niemowlaków i przedszkolaków polecam też paluszkowe zabawy - tu jest link do skana: http://chomikuj.pl/mierna/Dokumenty/Wiersze/Wierszyki+na+masa*c5*bcyki
U nas sporo się czyta...obecnie jesteśmy na etapie "Dzieci z Bullerbyn", "Akademi Pana Kleksa" i wszelkich baśni ;) (synek 3 lata, córka 5,5). choroba-na-śmier - polecam wiersze Wandy Chotomskiej. Bardzo fajna też jest "Bajka o Kapciuszku" (który szukał swojego początku) Liliany Bardijewskiej.
Nie każdy z nas może sobie pozwolić na domowy ogródek z ziół we własnym mieszkaniu. Natomiast każdy jest w stanie przygotować sobie mrożony ogródek z ziół we własnej lodówce! Zioła najpierw należy umyć i posiekać, a następnie przełożyć do szczelnych pojemników. Można mrozić w każdym woreczku jeden gatunek roślin albo robić z nich mieszanki. Najlepiej wykorzystać w tym celu: lubczyk, cząber, koperek, rozmaryn, tymianek, melisę, mięte, natkę pietruszki oraz majeranek. Radzimy mrozić zioła, ponieważ mają o wiele więcej witamin i aromatu niż ich suszone odpowiedniki!
Jesteś eko-mamą? Chcesz podzielić się swoimi poglądami na temat ekologii, naturalnej ciąży, rodzicielstwa bliskości, pieluszek wielorazowych, pielęgnacji oraz wychowania dziecka? Dołącz do eko-użytkowników!