ekorodzice.pl
  Szukaj
2011.05.10 11:28   zamotana (postów: 54)
43 punktów
Użytkownik portalu
W wielu rodzinach wciąż pokutuje przekonanie, że przygotowywanie posiłków to obowiązek mamusi. Nie rozumiem, dlaczego ten stereotyp tak wgryzł się w nasze głowy. Przecież to faceci są najlepszymi kucharzami! Wielu mężczyzn radziło sobie doskonale w kuchni prowadząc kawalerskie życie, a po ślubie zapominają jak zagrzać wodę na herbatę... Czy u was też tak jest?
2011.05.10 13:08   enigma (postów: 561)
157 punktów 157 punktów
Użytkownik portalu
U nas facet gotuje, piecze ciasta - on to lubi i robi to dobrze (ja gotować nie lubię, chociaż coś tam upichcić potrafie;)
spodziewaj się niespodziewanego
2011.05.10 13:21   inzynierka (postów: 153)
25 punktów
Użytkownik portalu
U nas strawą cielesną zajmuje się ON. Zdobywa produkty czyli wnosi kartony zakupów, jeździ na wieś po kozie mleko czy cielaka i zaopatruje się w piwnicy swojej teściowej. Ponadto na co dzień przywozi obiady ze stołówki, a menu na weekendy i święta sporządza z dużym wyprzedzeniem. Mi pozostaje współpraca ze zmywarką w kombinacji z dyżurami przy zmywaku i opieką nad dziećmi podczas przygotowywania kiełbas do wędzenia czy równie wyrafinowanych przekąsek. Wczoraj śpiącym uchem słyszałam mikser i spodziewam się dziś pysznego chłodnika. Biorąc pod uwagę, że próbowanie potraw podczas ich przyrządzania odbiera mi apetyt, i to że JEMU próbowanie i doprawianie do smaku sprawia przyjemność i pobudza apetyt -to jedyne rozwiązanie- ON przy garach, ja na zmywaku...
www.inzynierka.pl
2011.05.12 11:35   ADMIN (postów: 530)
Administrator portalu
Tylko pogratulować wam partnerów;d Mój wybranek umie jedynie równo kroić warzywka- w tym jest mistrzem!
2011.05.12 21:44   monic (postów: 43)
20 punktów
Użytkownik portalu
I ja mam to szczęście, że w kuchni najczęściej pracuje mąż :)
Po pierwsze - ma to po swoim tacie,
Po drugie - 5 lat w akademiku z la od rodziców robi swoje :)
Na szczęście nie przeszło mu po ślubie i tak naprawdę wiele mnie nauczył.
Jenie za ciasta się nie bierze (więc nawet nie wie że to proste i spokojnie dałby radę), więc chociaż tu mogę się czasem wykazać :)
I tak naprawdę  gotujący mąż to największy skarb... szczególnie dla świeżo upieczonej mamy! Oj, co my byśmy wtedy bez niego zrobiły... :)
2011.07.03 16:50   Renata.Ch. (postów: 371)
60 punktów
Użytkownik portalu
Mój mąż do niedawna miał do gotowania 2 lewe ręce. Raz gdy poprosiłam go żeby odcedził ziemniaki, pomylił garnki i ,,odcedził" rosół... O przygotowaniu zwykłej pomidorówki nie było nawet mowy, a obiad musiał być nałożony na talerzyk i postawiony przed nim. Wiecie co podziałało jak zimny prysznic? Pierwsza zupa ugotowana przez starszą córkę :) Pamiętam, że postawiłam przed nim talerz zupy ogórkowej i mruknęłam coś w rodzaju ,,Twoja córka więcej umie od ciebie". To był ten przełom :) Od tamtego czasu świetnie sobie radzi, a  rosół robi lepszy ode mnie ;D A ja już wiem, ze nic tak nie działa na faceta, jak gorzki posmak zazdrości :)
Ekomamusia nastolatki i dwuletniej dziewczynki Mój blog: http://www.ekorodzice.pl/blogi1570,inne-notki.html
2012.04.20 12:38   lilify (postów: 37)
40 punktów
Użytkownik portalu
No niestety tak , w kuchni głównie spędzam czas ja na początku byłam może trochę zła. ale chyba się przyzwyczaiłam. Zresztą to ja siedzę w domu mąż dużo pracuje i głupio byłoby wymagać jeszcze gotowania obiadu. 
2012.04.20 13:07   daszka (postów: 160)
40 punktów
Użytkownik portalu

U nas niestety kuchnia też należy do mnie, chociaż oboje pracujemy - a nawet licząc tygodniowe godziny pracy - ja pracuję więcej :(

 


Nie jest to sprawiedliwe, ale mój mąż ma złe wzorce wyniesione z domu, źle został nauczony przez matkę, poza tym jest leniwy i rozlazły :(  Poza tym ma wiele innych zalet :)

Oczywiscie buntuję się, ale niewiele to daje. Mąż twierdzi, że mężczyzni, którzy gotują to obżartuchy i pijacy, więc powinnam się cieszyć z jego antypatii do gotowania. Moim dużym osiągnieciem jest to, że mąż zaczął sam robić sobie kanapki. Może za jakiś czas zacznie gotować. Nie przekreślam go.

 

Odpowiedz Odpowiedz cytujac
Ostatnia zmiana: 2012.04.20 13:10
2012.04.20 15:20   iaera (postów: 203)
140 punktów 140 punktów
Użytkownik portalu
A ja gotuję, i uwielbiam gotować, i nikomu nic do mojego królestwa czyli kuchni. Mój mąż nie potrafi nic ugotować i w cale od niego tego nie wymagam, tak jak on ode mnie nie wymaga naprawiania cieknącego kranu czy szpachlowania ścian. Jestem całkiem zadowolona z takiego układu nie pozwalam sobie nikomu wmówić, ze jest inaczej. Nie zawsze tradycyjnie znaczy źle.
2012.04.20 17:19   enigma (postów: 561)
157 punktów 157 punktów
Użytkownik portalu
Daszka, a zapytaj męża, dlaczego gotujący faceci to pijacy?:DDD



Powiem szczerze, że aż parsknęłam śmiechem, jak to przeczytałam:)) Bo mój facet w ogóle nie pije (a gotuje w zasadzie tylko on) 
spodziewaj się niespodziewanego
2012.04.20 18:07   daszka (postów: 160)
40 punktów
Użytkownik portalu
Daszka, a zapytaj męża, dlaczego gotujący faceci to pijacy?:DDD



Mój mąż nawiązuje do naszego znajomego, który bardzo lubi zjeść, lubi też wypić - pije często winko lub piwo podczas gotowania, a gotuje po prostu rewelacyjnie (ma talent). Poprzez ten przykład generalizuje, usprawiedliwiając swoją niechęć do kucharzenia ;).
1 2 3 Następna


EkoRodzice na Facebooku
ikona kategorii
Forum Rodziców
Dział techniczny i ogłoszenia (401)
EkoDOM (687)
Planujemy dziecko (183)
Naturalna ciąża i poród (746)
Odżywianie w ciąży (113)
Gdzie rodzić? – szpitale, porody domowe, położne i lekarze (137)
Niemowlaki – pierwsze 12 miesięcy (482)
Karmienie piersią (407)
Żywienie dzieci- tylko dzieci, blw, przepisy, rozszerzanie diety (292)
Dzieciaki 1-3 roku życia (445)
Alergicy – przepisy, porady, lekarze (251)
Przedszkolaki i starsze dzieci (324)
Zabawy dla dzieci (238)
Wydarzenia (202)
Zdrowa kuchnia- porady, przepisy, ciekawostki (459)
Pieluchy wielorazowe (198)
Kosmetyki naturalne (446)
Chusty i nosidła (223)
Zdrowie (556)
Szczepienie dzieci (97)
Uprawa roślin (155)
EkoSklepy (111)
Podróże z dzieckiem i nie tylko (191)
Rodzic w potrzebie (32)
Związki (445)
Nasze zwierzaki (231)
HYDE PARK (235)
STRYCH (598)
ikona kategorii
Mrożenie ziół

www.sxc.huNie każdy z nas może sobie pozwolić na domowy ogródek z ziół we własnym mieszkaniu. Natomiast każdy jest w stanie przygotować sobie mrożony ogródek z ziół we własnej lodówce! Zioła najpierw należy umyć i posiekać, a następnie przełożyć do szczelnych pojemników. Można mrozić w każdym woreczku jeden gatunek roślin albo robić z nich mieszanki. Najlepiej wykorzystać w tym celu: lubczyk, cząber, koperek, rozmaryn, tymianek, melisę, mięte, natkę pietruszki oraz majeranek. Radzimy mrozić zioła, ponieważ mają o wiele więcej witamin i aromatu niż ich suszone odpowiedniki!

ikona kategorii

Załóż bloga na ekorodzice.plJesteś eko-mamą? Chcesz podzielić się swoimi poglądami na temat ekologii, naturalnej ciąży, rodzicielstwa bliskości, pieluszek wielorazowych, pielęgnacji oraz wychowania dziecka? Dołącz do eko-użytkowników!

weronkia Cukier i jego zastępcy
miraga_ Co tam w ogrodzie.
enigma zimni ogrodnicy
enigma warto się udzielać na forum:)
Haart Lampa zakwitła różami
ikona kategorii

1001 pytań i odpowiedzi na kazdy temat. Jeżeli chcesz się dowiedzieć więcej zajrzyj tutaj.

 

 


ikona kategorii
Pobaw się z ekojeżem!

Sprawdź co słychać u ekojeża!

Zapraszam do wspólnych zabaw i nauki w mojej szkole.

Sprawdźcie co dla was przygotowałem!



Copyright 2010 EKORODZICE.PL
Realizacja: mydot.pl | Grafika yonas
O serwisie  |  Kontakt  |  FAQ  |  Regulamin  |  Reklama  |  Przyjaciele eco-rodziców  |  Współpraca  |  Media o nas

Zgłoś błąd | Powiadom znajomego | | Mapa strony