Ciężar rodzicielstwa jest tak duży, że zarówno mama, jak i młody tata, ze względów choćby zdrowotnych (dziecko budzi nas czasem tak często w nocy, że ciężko zliczyć), powinni na chwilę oderwać się od rodziny. Co jednak oznacza dla faceta "bycie wolnym"? Macie pojęcie co oni wyprawiają na tych męskich wieczorach? Do tej pory wszędzie chodziliśmy razem, ale z racji na to, że znajomi są bezdzietni i palą, a ja karmie, ktoś musi siedzieć w domu z małym. Na samą myśl o tym, że go wypuszczam samego włos mi się jeży na głowie...
Wiadomo, że kumulowany gniew w sobie jest niebezpieczny. Tłumienie uczuć może prowadzićdo depresji i obniżenia samooceny. Ciekawi mnie jednak w jaki sposób się go pozbywacie? Mnie uspakaja przepłynięcie kilku długości na basenie lub dłuższy spacer po parku. Wiadmo, że partner lub nielubiana sąsiadka są czasem w stanie wyprowadzić z równowagi nawet świętego w sytuacji, w której niestety nie zawsze w zasięgu jest basen czy czas na spacer... Może znacie jakieś eksperesowe i skuteczne metody na odreagowanie?
Orientujecie się może jak nazywają się kolejne rocznice ślubu? Złote gody to pierwsza rocznica ślubu czy 50? Myślałam że 50 a koleżanka mi na to, że pierwsza? Wiem na pewno, że 25. to srebrne gody...
Moja bardzo dobra koleżanka jest "na krawędzi". Otóż jej wybranek jest tak bardzo zakręcony na punkcie ekologii, że ma tak irracjonalne pomysły jak branie prysznica po ciemku, podcierania się ..ręką( przepraszam, jeśli ktoś jadł) , czy używanie wyłącznie zimnej wody do mycia. Nawet nogi karze jej golić w umywalce... Nie mam pojęcia co jej poradzić, ale mam poważne obawy co może się stać, gdy na świecie pojawi się owoc ich miłości. Nie wiem, czy będą w stanie dojść do kompromisu, czy to on przejmie ster i ... No właśnie co jeszcze wymyśli? Nie chcę się wtrącać, a z drugiej strony jeśli teraz nie powiem co myślę, to może być już za późno. ..
W wielu rodzinach wciąż pokutuje przekonanie, że przygotowywanie posiłków to obowiązek mamusi. Nie rozumiem, dlaczego ten stereotyp tak wgryzł się w nasze głowy. Przecież to faceci są najlepszymi kucharzami! Wielu mężczyzn radziło sobie doskonale w kuchni prowadząc kawalerskie życie, a po ślubie zapominają jak zagrzać wodę na herbatę... Czy u was też tak jest?
Zakładam nowy, trochę kontrowersyjny temat. Mianowicie chciałabym się dowiedzieć jakie jest podejście innych kobiet (mam) do zdrady męża, partnera? Czy nie wybaczyłybyście, czy dla dobra dziecka robiłybyście wszystko żeby zapomnieć ? Czy może nie zaufałybyście już nigdy i przestały kochać?
Rutyna to chyba najczęściej pojawiający się problem w związkach. Macie na nią jakieś sposoby? Początkowo jest dużo pomysłów, chęci i czas, później jest już trudniej wymyślić coś oryginalnego i zaskakującego. Podzielcie się swoimi pomysłami :)
Zastanawiam się czy tylko męską przypadłością jest zapominanie o rocznicach, urodzinach, imieninach. Jeśli zapominają o dalszej rodzinie to "ok", ale zapominanie o NASZYCH świętach??? Macie sposób na to by pamiętali? Stresować się czy pamiętają, a potem mieć pretensje, że zapomnieli? Czy wprost mówić, tylko wtedy ta cała otoczka zaskoczenia znika :(
No właśnie.. temat baaardzo newralgiczny. Ja na szczęście (nieszczęście) nie mam teściówki, ale obserwując znajome małżeństwa bywa różnie w relacjach z nimi. Znam małżeństwa, które za przyczynę rozpadu obwiniają właśnie teściowe... A jak jest u Was? Darcie kotów, czy wielka miłość?
Przeczytałam ostatnio książkę „Eco-Sex” Stefanie Weiss i czuję niesmak Spodziewałam się całkiem innego typu poradnika. Dostaliśmy go w prezencie ślubnym, ale nie miałam okazji wcześniej jakoś do lektury... Szczerze mówiąc, w życiu nie czytałam niczego bardziej niedorzecznego. Poleca w niej np.biodegradowalne prezerwatywy, które nie chronią przed chorobami przenoszonymi płciowo , albo pisze ze pisanie listów jest nie eko bo niszczymy papier, dawanie kwiatów nawet tych doniczkowe tez jest be, bo pochodzą, ze sztucznych hodowli... A co wy rozumiecie, przez pojecie ekoseks?
Nie każdy z nas może sobie pozwolić na domowy ogródek z ziół we własnym mieszkaniu. Natomiast każdy jest w stanie przygotować sobie mrożony ogródek z ziół we własnej lodówce! Zioła najpierw należy umyć i posiekać, a następnie przełożyć do szczelnych pojemników. Można mrozić w każdym woreczku jeden gatunek roślin albo robić z nich mieszanki. Najlepiej wykorzystać w tym celu: lubczyk, cząber, koperek, rozmaryn, tymianek, melisę, mięte, natkę pietruszki oraz majeranek. Radzimy mrozić zioła, ponieważ mają o wiele więcej witamin i aromatu niż ich suszone odpowiedniki!
Jesteś eko-mamą? Chcesz podzielić się swoimi poglądami na temat ekologii, naturalnej ciąży, rodzicielstwa bliskości, pieluszek wielorazowych, pielęgnacji oraz wychowania dziecka? Dołącz do eko-użytkowników!