Mama 3-letniej Martusi. Pobudza wyobraźnię córki, nie przeszkadzając i nie zabijając świeżości dziecka. Z wykształcenia rzeźbiarka po gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych. Od kilku lat pracuje z młodzieżą, ucząc ich patrzenia na przestrzeń i bryłę w Międzynarodowym Studium Dziewulskich w Warszawie. Zabawy plastelinowe, które prezentuje i opisuje na portalu Ekorodzice.pl, tworzy razem z córką od momentu, kiedy tylko dziewczynka wykazała chęci i predyspozycje. Więcej zabaw z plasteliną znajdziecie na stronie: aleksandrakus.pl.
Wasz Maluch skończył 2 latka? To doskonały moment, aby rozwijać jego zdolności manualne. Najwyższy czas podsumować osiągnięcia naszego dziecka. Zastanówmy się wspólnie, co potrafi dwuletni szkrab i czego można go nauczyć.
Co było pierwsze jajko czy kura? Nad tym zastanawiają się tęgie głowy,
ja mogę wszystkim rodzicom i dzieciom opowiedzieć, jak to z masami do
lepienia było. Czy wiecie, że plastelina ma już 131 lat? Glina natomiast
ma już kilka wieków i jest matką wszelkich mas plastycznych. Ciastolina
i modelina to już nowoczesne produkty. A gdzieś między nimi pojawiła
się domowa masa solna uwielbiana przez ekologicznych rodziców.
Kto czytał poprzednie artykuły i razem z dzieckiem zaczął rozwijać jego
rączki, ten wie, że nawet taki 1,5-roczny maluch potrafi już co nieco
stworzyć. Do tej pory skupialiśmy się na płaskich obrazkach, na kropkach,
placuszkach, rulonikach i trafianiu do celu. Tymczasem nasz maluch
opanował już te umiejętności i czeka na nowości.
Drodzy rodzice, aby wzbudzić w waszym dziecku chęć tworzenia i
rozwijania umiejętności manualnych, nie trzeba być artystą! Co więcej,
nie musimy mieć nawet dobrego smaku (choć to zwykle jest rzecz względna
i indywidualna). Do zabawy z plasteliną wystarczy kilka szablonów z
tektury lub plastiku. Ważne, aby nie blokować naszych dzieci, tylko
pokazywać możliwości...
Gdy nasz szkrab nauczył się już robić kuleczki i przyklejać
placuszki, na pewno zechce zobaczyć coś innego. Pokażmy mu nową
sztuczkę. Z kawałka plasteliny zróbmy rulonik – wałeczek. Ulepmy go tak,
aby dziecko dokładnie widziało, że plastelina jest pod naszą ręką na
podkładce i że delikatnie ją rolujemy...
O tym, że lepienie, ugniatanie i rozciąganie plasteliny pobudza wyobraźnię, rozwija obie półkule, ćwiczy zdolności manualne oraz usprawnia język dziecka Aleksandra Kus już nam zdążyła powiedzieć. Ale to jeszcze nie wszystko… Przed Wami ciąg dalszy kuleczkowych szaleństw z plasteliną. Dziś zamiast teorii sama praktyka!
Czy plastelina jest potrzebna naszym maluchom? Jak wykorzystać jej
zalety do pobudzania dziecięcej wyobraźni? W jaki sposób lepienie i
ugniatanie wpływa na rozwój dziecka? – wszystkim ekorodzicom podpowiada
Aleksandra Kus – rzeźbiarka i nauczycielka, a prywatnie mama 3-letniej
Martusi.
Jesteś eko-mamą? Chcesz podzielić się swoimi poglądami na temat ekologii, naturalnej ciąży, rodzicielstwa bliskości, pieluszek wielorazowych, pielęgnacji oraz wychowania dziecka? Dołącz do eko-użytkowników!