Czy plastelina jest potrzebna naszym maluchom? Jak wykorzystać jej zalety do pobudzania dziecięcej wyobraźni? W jaki sposób lepienie i ugniatanie wpływa na rozwój dziecka? – wszystkim ekorodzicom podpowiada Aleksandra Kus – rzeźbiarka i nauczycielka, a prywatnie mama 3-letniej Martusi.
fot. Aleksandra Kus
Zalet plasteliny jest mnóstwo, ja znalazłam kilka bardzo istotnych dla rozwoju naszych pociech.
Pobudzanie wyobraźni Jest to niezwykle interesujące tworzywo, z którego można wyczarować wiele interesujących kształtów.
Rozwój obu półkul mózgowych Dziecko trzymając i ugniatając plastelinę, zazwyczaj nie wybiera jednej rączki, tylko robi to obiema dłońmi, a to powoduje współpracę obu półkul mózgowych, czyli tak ważną między nimi komunikację.
Rozwijanie zdolności manualnych Lepienie usprawnia małe, często jeszcze nieskoordynowane rączki. Manualnie rozwinięte dziecko dobrze radzi sobie z wykonywaniem precyzyjnych zadań, począwszy od trzymania łyżeczki i trafiania nią do buzi poprzez przewlekanie guzików przez dziurkę do co raz bardziej skomplikowanych działań.
Samoistne ćwiczenia logopedyczne Dodatkowym atutem ugniatania plasteliny przez dziecko jest to, że razem z rączkami "chodzi" w buzi język, a to powoduje jego samoistne ćwiczenie logopedyczne.
Kiedy zacząć? Pewnie większość z Was pomyślała, że wszystko mądrze napisane, ale jak zachęcić dziecko i kiedy w ogóle zacząć... Jak zwykle jest to dość indywidualna sprawa. Z moich obserwacji wynika, że moment ten następuje w okolicach 1,5 roczku. Składa się na to kilka elementów:
Dziecko przestaje pchać do buzi wszystko, co napotka na swej drodze.
Ma już większość ząbków (staje się mniej nerwowe z tego powodu i również nie chce drapać swędzących dziąseł każdą napotkaną zabawką).
Następują dłuższe momenty skupienia uwagi, u jednych dzieci jest to kilka minut u innych już kwadrans.
Dziecko mówi już pierwsze słowa, a na pewno dobrze nas rozumie.
Gdy zaobserwujemy te zjawiska, możemy śmiało próbować zabawy z plasteliną.
Jak zacząć, aby nie narozrabiać? Przy pierwszej próbie lepienia polecam dać maluszkowi tylko jeden kolor. Ważne, aby dziecko zainteresowało się tworzywem, a nie kolorem. Dzięki temu ma ono możliwość poznania materii bez szumu kolorystycznego. Prawdopodobnie dziecko poznało już kolory podczas rysowania kredkami, a wprowadzenie koloru podczas lepienia przyda się jako kolejny ciekawy element w późniejszej fazie. Plastelina pod wpływem ciepłych rączek maluszka stanie się bardziej elastyczna i plastyczna. Jeżeli to spodoba się maluchowi, można zaczynać zabawę. Istnieje ryzyko, że maluch nie polubi od razu takiej konsystencji, ale nie poddawajmy się. Może następnym razem mu się spodoba;)
Uwaga rodzice! Moment na spokojną i skuteczną zabawę musi być odpowiedni. Energiczne dzieci muszą być wybiegane, aby móc na chwilkę usiąść na waszych kolanach lub w swoich siedziskach, spokojne dzieci muszą być wyspane, głodomorki nakarmione itd. Zalecam również wyłączenie dodatkowych rozpraszaczy typu TV czy głośna muzyka. Postarajmy się również, aby na stole przy którym siedzimy nie było nic oprócz wałeczka plasteliny i podkładki. Pamiętajmy również, że 1,5 roczne dziecko uczy się przez obserwowanie rodziców i nie jest w stanie wszystkiego precyzyjnie powtórzyć, więc nie irytujmy się tylko dajmy mu czas.
Pierwsza zabawa z plasteliną – krok po kroku
fot. Aleksandra Kus
fot. Aleksandra Kus
fot. Aleksandra Kus
Przygotuj:
kartkę papieru
wałeczek plasteliny
Oderwij troszkę plasteliny dla siebie, resztę daj dziecku.
Z twojego kawałka zacznij lepić małe kuleczki i kładź je przed dzieckiem na podkładce.
Opowiedz dziecku, że to jest plastelina, że jest miękka i można ją przygnieść, że zmienia kształty.
Weź rączkę dziecka i razem przygniećcie kulkę. Kolejną kulkę rozgnieć tylko jego paluszkiem. Poproś dziecko, aby spłaszczało kolejne małe punkciki. Pobaw się z nim w wyścigi. Niektóre kuleczki będą mu uciekać, ale maluch na pewno to zauważy i zacznie je gonić swoim paluszkiem. Pochwal dziecko, jeśli uda mu się zgnieść kulkę. Pomóż maluchowi znaleźć zagubioną kulkę, jeśli gdzieś mu umknęła, a jeśli ma kłopoty z trafieniem w punkt, to weź jego paluszek i razem z nim łapcie kuleczki.
W tej zabawie dziecko patrzy, jak mama lub tata robią kulki. Samo zaś trafia paluszkiem w punkt, dzięki czemu oko współpracuje z rączką. W ten sposób dziecko uczy się precyzji, obserwacji i sprytu. W tym zadaniu najważniejsze jest, aby maluch poczuł, że zabawa z plasteliną może być ciekawa, energiczna i miła (w końcu jest blisko mamy lub taty).
Rodzice podczas lepienia obserwują reakcję dziecka, spostrzegawczość, precyzję (moment trafiania w kulkę). Podkreślam, że przy pierwszej zabawie dziecko wcale nie musi umieć powtórzyć tej czynności, ale z każdym momentem powinno wychodzić mu to co raz lepiej.
Podpowiedź: Zbyt ciągnącą się plastelinę można na chwilę włożyć do lodówki, aby stwardniała, a zbyt twardą można rozgrzać w ciepłych rękach.
Kolorowe, jesienne liście doskonale posłużą nam jako materiał do wielu wspaniałych zabaw. W czasie spaceru szukamy pięknych liści z różnych drzew (przy okazji zapoznajemy dziecko z różnymi gatunkami). W domu możemy układać z nich kolorowe bukiety do wazonu lub wyklejać na papierze obrazki. Ciekawą zabawą jest też malowanie liści farbami i odbijanie ich na kartce. Można w ten sposób stworzyć niejedno „dzieło sztuki”. Aby dołączyć do zabaw z liśćmi ruch, wystarczy wykonać z nich latawiec, łącząc je przy pomocy ogonków. Gdy już będzie gotowy, trzeba wypróbować go na świeżym powietrzu.
Tkactwo to tradycyjne zajęcie, które znane jest ludzkości już od tysięcy lat jako rzemiosło i jako sztuka. Takie funkcje spełnia i w naszych czasach, ale dodatkowo tkanie pięknymi kolorami jest także doskonałą zabawą edukacyjną dla dzieci. O tym, jak tkać, opowie nam Myszka Agata.
Jeśli masz pod swoją opieką kilkoro dzieci i możliwość wyjścia do ogrodu lub parku, zabaw się z nimi w „paletę artysty”. Każdemu z uczestników zabawy daj kartonową paletę posmarowaną klejem. Teraz powiedz dzieciom, że są artystami i muszą uzupełnić ją kolorami, tzn. znaleźć w swoim otoczeniu różne kolorowe rzeczy: liście, płatki kwiatów, kawałki kory, trawy itp. Po dwudziestu minutach sprawdź, które dziecko jest najlepszym artystą, czyli znalazło najwięcej kolorów. Możesz się też pobawić w „paletę artysty” z jednym dzieckiem, ale wtedy ty też jesteś uczestnikiem zabawy.
W czasie deszczu dzieci się nudzą, to ogólnie znana rzecz. Trzeba się wtedy wykazać odrobiną pomysłowości i zorganizować maluchowi ciekawe zajęcie. Jeśli macie w domu kolorowe kulki (np. te dodawane do zakupów w Realu), to nadszedł właściwy czas, aby je wykorzystać. Układamy kuleczki w kółko na dywanie, jedną zostawiamy przy sobie. Następnie siadamy w niewielkiej odległości od nich i turlamy w ich kierunku pozostawioną kulkę. Każdy z grających mówi, co według niego mogą przedstawiać rozrzucone piłeczki. Dajmy się ponieść wyobraźni, a potem utrwalmy nasze wizje na kartce papieru.
Zabawy z chustą animacyjną mogą być wyzwaniem dla niejednego szkraba. Zorganizujcie grupę sąsiadów albo kolegów z boiska i wspólnie ze swoimi maluchami sprawdźcie możliwości kolorowego spadochronu. Gotowi na chustowe szaleństwo?
Wow, świetna sprawa, jutro idę na zakupy, maluszkowi na pewno się spodoba taka zabawa :)
Zielony ekspert
Aleksandra Kus – rzeźbiarka i nauczycielka
Mama 3-letniej Martusi. Pobudza wyobraźnię córki, nie przeszkadzając i nie zabijając świeżości dziecka. Z wykształcenia rzeźbiarka po gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych. Od kilku lat pracuje z młodzieżą, ucząc ich patrzenia na przestrzeń i bryłę w Międzynarodowym Studium Dziewulskich w Warszawie. Zabawy plastelinowe, które prezentuje i opisuje na portalu Ekorodzice.pl, tworzy razem z córką od momentu, kiedy tylko dziewczynka wykazała chęci i predyspozycje. Więcej zabaw z plasteliną znajdziecie na stronie: aleksandrakus.pl.