Kość cielęca codziennie rozwiązuje nie tylko sprawę kamienia, ale zaspokaja również odruch gryzienia i rozładowuje emocje. Kwestia żywienia to odrębna sprawa - dla zdrowych zębów, zdrowej sierści, zdrowego układu pokarmowego i szczęścia psa dieta jest podstawą :)
Mnie się wydaje, że nie tylko kości cielęce nadają się do czyszczenia psich zębów;)
Ja swoim daję i szyje indycze, i korpusy indycze; podaję tez gryzaki z prasowanej skóry. Nieźle czyści psie zęby marchew (oczywiście surowa), są też specjalne zabawki, które pomagają usuwać osad i kamień z psich zębów.
A dlaczego "resztki ze stołu" by miały szkodzić psu? Ja swoim psom oddaję to, co zostanie z naszych posiłków - przecież dla nas przygotowuję jedzenie z najlepszych składników (jeśli tylko się da - z ekologicznych warzyw, owoców), więc niby dlaczego takie jedzenie by miało być szkodliwe dla psa??
Jak robię sok dla nas, to wytłoki polewam oliwą z oliwek i daje psom - one to uwielbiają, a wytłoki świetnie poprawiają perystaltykę jelit. Jeśli zostanie mi pieczywo, to suszę je dokładnie i też oddaję psom.
Enigmo, masz rację. Myśląc o resztkach miałam na myśli rzeczy przetworzone czy gotowane (zawierające np. przyprawy czy składniki, których pies jednak nie powinien dostać), ale suche kromeczki czy to, co zostało po wyciskaniu soku jest ok ;) Z tym że my nie kupujemy psom żadnych gotowych przysmaków - po prostu dostają kości cielęce lub szyje albo korpusy indycze. Zabawki również, choć nasze wolą te do przeciągania, a nie gryzaki :)
Podobno najlepsze na osad/kamień na kocich ząbkach jest podawanie surowych skrzydełek kurczaka albo żylastej wołowiny - tak czytałam, ale na swoim kocie sprawdzić tego nie moge, bo żylastej wołowiny nigdzie kupić nie moge, a skrzydełkami kurczaka moja kocica gardzi;)
Nie każdy z nas może sobie pozwolić na domowy ogródek z ziół we własnym mieszkaniu. Natomiast każdy jest w stanie przygotować sobie mrożony ogródek z ziół we własnej lodówce! Zioła najpierw należy umyć i posiekać, a następnie przełożyć do szczelnych pojemników. Można mrozić w każdym woreczku jeden gatunek roślin albo robić z nich mieszanki. Najlepiej wykorzystać w tym celu: lubczyk, cząber, koperek, rozmaryn, tymianek, melisę, mięte, natkę pietruszki oraz majeranek. Radzimy mrozić zioła, ponieważ mają o wiele więcej witamin i aromatu niż ich suszone odpowiedniki!
Jesteś eko-mamą? Chcesz podzielić się swoimi poglądami na temat ekologii, naturalnej ciąży, rodzicielstwa bliskości, pieluszek wielorazowych, pielęgnacji oraz wychowania dziecka? Dołącz do eko-użytkowników!