Uwielbiam nosic w chuscie, ale zakladanie i zdejmowanie jej sprawia mi problem, pol biedy w domu, bo mam czysto, ale poza nim, to koszmar, konce sie wloka po ziemi sa ciagle brudne, jak nie daj boze jeszcze pada, to juz tragedia. Macie jakis patent?
Pewnie mało odkrywcze, ale wtedy zwijam w kłębek i szukam bardziej przyjaznego miejsca na dokonanie poprawnego złożenia. Stojąc w błocie po kolana i zakładając chustę szukałam ofiary do pomocy. Jeśli gramotność pomocnika nie przekracza średniej krajowej to warto poprosić aby "tylko" przytrzymał dziecko i samemu się motać materiałem próbując chronić go przed zabrudzeniem.
Hi, hi podobnie jak inżynierka szukam przyjaznego miejsca :) Drugi sposób to chustę wiążę w domu (podwójny X), a dziecko wkładam dopiero gdy wysiądę z samochodu...wtedy nie ma problemu z brudną chustą :)
Pewnie mało odkrywcze, ale wtedy zwijam w kłębek i szukam bardziej przyjaznego miejsca na dokonanie poprawnego złożenia. Stojąc w błocie po kolana i zakładając chustę szukałam ofiary do pomocy. Jeśli gramotność pomocnika nie przekracza średniej krajowej to warto poprosić aby "tylko" przytrzymał dziecko i samemu się motać materiałem próbując chronić go przed zabrudzeniem.
No tak, tez tak robilam, wtedy potrzebne sa 2 karteczki z napisem "nie, nie wypadnie" i "nie, jestem pewna, ze nie skrzywi kregoslupa".
Pewnie mało odkrywcze, ale wtedy zwijam w kłębek i szukam bardziej przyjaznego miejsca na dokonanie poprawnego złożenia. Stojąc w błocie po kolana i zakładając chustę szukałam ofiary do pomocy. Jeśli gramotność pomocnika nie przekracza średniej krajowej to warto poprosić aby "tylko" przytrzymał dziecko i samemu się motać materiałem próbując chronić go przed zabrudzeniem.
No tak, tez tak robilam, wtedy potrzebne sa 2 karteczki z napisem "nie, nie wypadnie" i "nie, jestem pewna, ze nie skrzywi kregoslupa".
Nie każdy z nas może sobie pozwolić na domowy ogródek z ziół we własnym mieszkaniu. Natomiast każdy jest w stanie przygotować sobie mrożony ogródek z ziół we własnej lodówce! Zioła najpierw należy umyć i posiekać, a następnie przełożyć do szczelnych pojemników. Można mrozić w każdym woreczku jeden gatunek roślin albo robić z nich mieszanki. Najlepiej wykorzystać w tym celu: lubczyk, cząber, koperek, rozmaryn, tymianek, melisę, mięte, natkę pietruszki oraz majeranek. Radzimy mrozić zioła, ponieważ mają o wiele więcej witamin i aromatu niż ich suszone odpowiedniki!
Jesteś eko-mamą? Chcesz podzielić się swoimi poglądami na temat ekologii, naturalnej ciąży, rodzicielstwa bliskości, pieluszek wielorazowych, pielęgnacji oraz wychowania dziecka? Dołącz do eko-użytkowników!