Czy uważacie, że barwa pomieszczenia w którym dziecko przebywa, faktycznie wpływa na jego samopoczucie? Czy żółty rzeczywiście ożywia, zielony poprawia nastrój, a niebieski uspokaja? Bierzecie to pod uwagę, przy wyborze farb do pokoju malucha?
Na mnie kolory działają, na mojego męża także, dlatego zawsze bierzemy pod uwagę odpowiedni dobór kolorów do każdego pomieszczenia. Kupiliśmy stary dom do remontu, kilkanaście km od miasta. Nie mielismy za duzo pieniędzy, remont robiliśmy sami, więc wszystko musiało być przemyślane, a właściwie dobrane kolory ścian, mebli i dodatków sprawiają, że nawet skromne pomieszczenia stają się przytulne i przyjemne, poza tym u mnie musi być pewna harmonia kolorystyczna, żebym dobrze się czuła. Jak na mnie działają, to na dzieci pewnie też ;) Pokój syna jest zielony (ściany) w ślicznym odcieniu jasnej wiosennej trawki (nie jest zbytnio rażący i męczący), meble bukowe, sofa niebieska, dywan zielono-biało-niebiesko-żółty (wszystkie odcienie pasują do sofy i koloru ścian), dodatki zawsze niebieskie, żółte i zielone. Córeczka ma pokój w odcieniach różu i ecru. wszystkie dodatki również w tych kolorach. Meble jasna olcha.
U nas młodsza córeczka ma ściany jasnopomarańczowe, dodatki i fragmenty mebli- niebieskie, na wyciszenie :) Starsza wybierała już sama, dwie ściany zielone, a dwie różowe, podobno taka moda, że kolory mają się ,,gryźć". Ale wyszło całkiem ładnie, teraz już się przyzwyczaiłam. Zdecydowanie wolę harmonię i delikatność, dlatego w domu przeważają u nas zdecydowanie żółcie, delikatne brązy, kolor kawowy. Musi być przytulnie i nastrojowo. Mnie te kolory odprężają, mam nadzieję, ze dzieci również.
Ekomamusia nastolatki i dwuletniej dziewczynki
Mój blog: http://www.ekorodzice.pl/blogi1570,inne-notki.html
Tak się składa, że zawodowo związana jestem z kolorami ;) Fajnie jest jeśli rodzice przy aranżacji wnętrza czterech kątów swej pociechy uwzględniają jego kolorystyczne upodobania. Renata, piszesz, że u Ciebie przeważają kolory jak żółcie, brązy, kolor kawowy - myślę, że te kolory również na dzieci działają odprężająco :) Te kolory to kolory występujące w naturze, one akurat rzadko źle wpływają na nasze samopoczucie ;)
Ekologiczny styl życia to rozsądny i pozytywnie twórczy styl życia...
Jestem przekonana, że wprawia go w dobry nastrój ;) Często pyta "a to?" pokazując np. na motylka albo ptaszka a ja odpowiadam "ptaszek, listek, motylek" itd :) Fajna zabawa
Haart, drzewo jest niesamowite :) Kiedy oglądam takie fajne rzeczy żałuję, że Bozia nie obdarzyła mnie talentem artystycznym; moge tylko podglądac i małpowac, sama bym czegos takiego nie wymysliła.
Wbrew pozorom to nie takie trudne. Konar jak konar a listki to po prostu półkola i łezki. Ze zwierzątkami to już trochę trudniejsza sprawa ale zawsze można przykleić cos gotowego wykorzystać stare maskotki, zabawki.
Gdybyś chciała spróbować to służę pomocą i dobrym słowem :)
Dziękuję, fajnie, że w razie czego mogę liczyć na Twoją pomoc, dla mnie prawdziwej ekspertki:)
Niestety w moim przypadku, takie działania kreatywne nie są łatwe. Swój dom też urządzam używając prostych rozwiązań, żeby kiczu nie było; wolę tak, niż nie mając wyczucia zrobić byle co ;)
Nawiązując do kolorów – właśnie zrobiono remont pomieszczeń, w których pracuję: szkoda, ze nie zrobiłam zdjęć przed i po, ale zmiana kolorów ścian i mebli spowodowała, ze pracuje się milej. Poprzednio ściany były pomarańczowo- brzoskwiniowe a meble czarne, teraz ściany są jasnożółte (piasek pustyni) a meble okleina w kolorze takiego rudego drewna, jedna z odcieni olchy, ten ciemniejszy. Naprawdę łatwiej się skupić. Tylko jeszcze nowe meble śmierdzą – najtańsza płyta wiórowa i to (pomimo wietrzenia) powoduje ból głowy. W pracy nie mam wpływu na wybór ekologicznych surowców.
Moim zdaniem dobrym rozwiazaniem jest użycie dwóch kolorów tzn jednego głównego np. bieli (ściany, meble ) i drugiego w dodatkach np. fiolet (kanapa, dekoracje , poduszki itp) . Oczywiscie to powinno byc kilka odcieni fioletu, kilka faktur i efekt powinien byc ładny.
najgorzej jak w jednym pomieszczeniu jest 100 kolorów i 1000 wzrów. Dywan w ciapki, kanapa w paski, zasłony w koła i można oszaleć :)
Popieram zdanie o tym, że najlepsza jest prostota. Nie przepadam za pokojami dziecięcymi, które są wielokolorowe, do tego ozdobione naklejkami i szablonami, mają dywanik dziecięcy, pstre zasłonki i narzutkę i jeszcze ogromną ilość zabawek na wierzchu. Ja pokój naszego synka pomalowałam na świeży, jaśniutki błękit, meble będzie miał białe, sosnowe z widocznym rysunkiem drewna. Kolorowe są tylko zasłonki póki co. Część zabawek będzie na półeczkach, ale większość w skrzyni. Mam wrażenie, że uporządkowana przestrzeń pomaga też maluchowi w organizacji. Nie musi być surowo, ale na takiej "wściekliźnie" kolorów ciężko się skupić. Ale to może też kwestia odczuć estetycznych, nasz salon np. jest pomalowany na biało, bo nie przepadam za ścianami w stylu na każdej ścianie inny kolor, w tym obowiązkowo beż i czekolada (bardzo ostatnio modne).
Nie każdy z nas może sobie pozwolić na domowy ogródek z ziół we własnym mieszkaniu. Natomiast każdy jest w stanie przygotować sobie mrożony ogródek z ziół we własnej lodówce! Zioła najpierw należy umyć i posiekać, a następnie przełożyć do szczelnych pojemników. Można mrozić w każdym woreczku jeden gatunek roślin albo robić z nich mieszanki. Najlepiej wykorzystać w tym celu: lubczyk, cząber, koperek, rozmaryn, tymianek, melisę, mięte, natkę pietruszki oraz majeranek. Radzimy mrozić zioła, ponieważ mają o wiele więcej witamin i aromatu niż ich suszone odpowiedniki!
Jesteś eko-mamą? Chcesz podzielić się swoimi poglądami na temat ekologii, naturalnej ciąży, rodzicielstwa bliskości, pieluszek wielorazowych, pielęgnacji oraz wychowania dziecka? Dołącz do eko-użytkowników!