Mojemu Igorkowi ciągle robią się afty. Nie mam pojęcia co robię nie tak? Czym mu to smarować? Widzę, że go bolą! Jest marudny... Próbowałam działać sodą, ale on pluje niemiłosiernie;/ Pomocy!
Ja bym to smarowała masłem shea - świetnie natłuszcza i przyspiesza gojenie. Ale przyczyną aft jest chyba niedobór wit. A, prawda? Może więc warto pomyśleć również o "podleczeniu" dietą?
Ja mam sposób, o którym dowiedziałam się od wiekowej pani dermatolog. Jest równie skuteczny, co obrzydliwy. Świeży mocz dziecka łapiesz w pieluszkę tetrową i pędzlujesz mu tym buzię w środku. Afty znikną i nie powinny nawracać.
Ja płukam jamę ustną łagodnym roztworem soli kuchennej (1/2 łyżeczki na 1
szklankę) i oczyszczam aftę, stosując patyczek z waty do
czyszczenia uszu zanurzony w roztworze z 1 części 3% wody utlenionej na 4
części wody. Ostatnio u dentysty widziałam tez zabiegi przy pomocy lasera diodowego, (model Gentleray980) który podobno pomaga pozbyć się problemu raz na zawsze. Myślę, żeby to wypróbować. Oczywiście podzielę się swoimi odczuciami
Afty są raczej spowodowane niedoborem witaminy B12, żelaza bądź kwasu foliowego. Ja bym się pokusiła o dietę bogatą w te elementy. Na pewno nie zaszkodzi.
Afty są raczej spowodowane niedoborem witaminy B12, żelaza bądź kwasu foliowego. Ja bym się pokusiła o dietę bogatą w te elementy. Na pewno nie zaszkodzi.
To chyba zajady? Bo nie wiem, o czym mówimy... Autorce chodzi o afty czyli pleśniawki, tak?
O afty czyli pleśniawki Z zajadami na szczęście nigdy nie mieliśmy w rodzinie problemu. Musze spróbować z tym laserem. Jeśli to by pomogło na stałe, to jestem w stanie zainwestować w zabieg. orientujecie się ile to kosztuje i gdzie można taki laser znaleźć?
Szczerze ja bym nie zaufała, że laser coś pomoże bo to tylko usunięcie przyczyny a nie powodu aft. Ja jako dziecko strasznie cierpiałam na afty, i nawet przewlekłą aftozę miałam(czyli stan zapalny całej jamy ustnej). W sumie ostatni raz jak miałam z jakieś 20 lat. Lekarz tłumaczył mi, że to wirus w środku, którego nie da się przepędzić, lecz właśnie witamine B12 profilkatycznie zażywać, dużo żelaza i kwasu foliowego. Stan zapalny leczony miałam nystatyną, niestety jest to rodzaj antybiotyku ale nie wchłaniany do przewodu pokarmowego, lecz działa na powierzchni błon śluzowych więc nie ma ubocznych dla organizmu. Jest to taka zawiesina słodka w smaku do pędzlowania najlepiej patyczkiem do uszu. to tyle z moich doświadczeń. Jest też w aptece coś takiego jak Aftin ale słabo pomaga.
Nie każdy z nas może sobie pozwolić na domowy ogródek z ziół we własnym mieszkaniu. Natomiast każdy jest w stanie przygotować sobie mrożony ogródek z ziół we własnej lodówce! Zioła najpierw należy umyć i posiekać, a następnie przełożyć do szczelnych pojemników. Można mrozić w każdym woreczku jeden gatunek roślin albo robić z nich mieszanki. Najlepiej wykorzystać w tym celu: lubczyk, cząber, koperek, rozmaryn, tymianek, melisę, mięte, natkę pietruszki oraz majeranek. Radzimy mrozić zioła, ponieważ mają o wiele więcej witamin i aromatu niż ich suszone odpowiedniki!
Jesteś eko-mamą? Chcesz podzielić się swoimi poglądami na temat ekologii, naturalnej ciąży, rodzicielstwa bliskości, pieluszek wielorazowych, pielęgnacji oraz wychowania dziecka? Dołącz do eko-użytkowników!