Właśnie nad SIGGiem myślimy. Mają bardzo ładne wzory i jeśli chodzi o jakość też chyba dobrze stoją? Mozesz coś więcej o nim napisać? A poza siggiem coś godnego uwagi?
Tak, wcześniej sprawdzały się bidony AVENTU, mieliśmy też bidon ze słomka Nivea- sprawdzał się aż do obgryzienia słomki. Teraz korzystamy z butelek po wodzie ze sportowym dozownikiem i z bidonu sportowego speed.
My myślimy o SIGGu dość intensywnie. Do tej pory jedynie przelewałam wodę z sokiem do zwykłej butelki po wodzie mineralnej z dziubkiem, ale podobno tak mnożą się bakterie... Przed Afryką kupimy na pewno coś wytrzymalszego
poradźcie mi jaki wybrać dla 15 miesiecznej córki, nie chce żeby to było coś w stylu niekapek dla małych dzieci albo butelka, tylko jakiś dzióbek, a się gubie w tych akcesoriach....
Juz gdzies wczesniej pisałam, ale mogę się powtórzyć;)
Ja używam butelki po napoju Waterrr (napój najlepiej wylać albo samemu wypić, bo jest słodzony) - ona ma w dzióbku taką membrankę, dzięki której dziecko przy piciu się nie zalewa. U nas doskonale się sprawdza, dziecko nie chciało pic z żadnego niekapka.
Tak jak najbardziej. Nie tylko w podróży, ale na spacerach i w przedszkolu. Teraz używamy termicznych - do 4 h. Elite Nanogelite. Jest super. Kto lubi pić zimne w zimie?
Kiedys kupilam córce zwykly, plastikowy bidon, nazwy firmy niestety nie pamiétam. Owszem, w transporcie byl idealny, nic sié nie wylewalo i otwarcie tez bylo latwe do obsluzenia. Natomiast najwiekszym minusem byla bardzo szybka fermentacja napoju. W zwyklej butelce tak szybko sie nie psul, jak w bidonie.
U mnie na razie w podróży najlepiej sprawdzają się soczki z rurką.
Miałam już: - kubek niekapek treningowy, to został rozgryziony, - tani niefirmowy kubek niekapek, przez który prawie nie chce lecieć picie, - bidon (nowy zakup) i dopiero Mała uczy się z niego korzystać.
Poza tym u mnie na ekoblogu niedługo notka o naszej drodze od butelki ze smoczkiem do kubeczka z uszkiem.
Nie każdy z nas może sobie pozwolić na domowy ogródek z ziół we własnym mieszkaniu. Natomiast każdy jest w stanie przygotować sobie mrożony ogródek z ziół we własnej lodówce! Zioła najpierw należy umyć i posiekać, a następnie przełożyć do szczelnych pojemników. Można mrozić w każdym woreczku jeden gatunek roślin albo robić z nich mieszanki. Najlepiej wykorzystać w tym celu: lubczyk, cząber, koperek, rozmaryn, tymianek, melisę, mięte, natkę pietruszki oraz majeranek. Radzimy mrozić zioła, ponieważ mają o wiele więcej witamin i aromatu niż ich suszone odpowiedniki!
Jesteś eko-mamą? Chcesz podzielić się swoimi poglądami na temat ekologii, naturalnej ciąży, rodzicielstwa bliskości, pieluszek wielorazowych, pielęgnacji oraz wychowania dziecka? Dołącz do eko-użytkowników!