hej to znowu ja :-)
karmię dziecko piersią i właściwie tylko piersią, bo mały diabeł nie chce pić z butelki. Czy mam go na siłę uczyć tej umiejętności, czy dać sobie spokój i jak będzie gotowy podać mu kubek niekapek?
jak jest jeszcze na samej piersi to po co butelka? potem jak będzie jadł tez inne rzeczy to daj niekapek lub lepiej od razu szklankę, może zaakceptuje tak jak moja i będzie zadowolony, a ty potem nie będziesz miała problemu odzwyczajania od niekapka
Wnioskuję, że maluch ma 4 miesiące, więc raczej nie trzeba go dopajać, bo mleczko zastępuje jedzenie i picie :) Moja córa w ogóle nie piła wody, soków itp. z butelki tylko od razu z niekapka. Chociaż teraz żałuję, że nie podałam jej od razu szklanki, bo niekapka pozbyliśmy się dopiero jak miała 1,5 roku i to z wieelkim trudem. Więc radzę od razu jakiś plastikowy kubeczek, może być nawet dół od niekapka, bo od razu masz uszy. Albo bidon.
Ekomamusia nastolatki i dwuletniej dziewczynki
Mój blog: http://www.ekorodzice.pl/blogi1570,inne-notki.html
wygłupiona jestem, bo moje księga tak mówi i bardzo mnie przekonuje. Jednak teściowa bardzo mnie przekonuje że mały powinien pić z butelki, i jej dzieci w tym wieku już piły. Było to oczywiscie 30 lat temu... ale czasami mamie pierwszego dziecka trudno znaleźć argumenty za tym że postępowanie się zmienia z biegiem lat... dzięki dziewczyny na prawdę mi pomogłyście... :)
tak wtedy większość dzieci piło i z butli i z piersi, dziś wtajemniczeni:) co czytają książki o laktacji wiedzą, że była to kampania reklamowa firm z jedzeniem dla dzieci, prowadzona od lat 60 tych. spójrz na to z takiej strony, natura stworzyła mleko z piersi a nie butelkę, butla to wymysł człowieka, który powinien być podawanuy w ostateczności, a nie dla wszystkich jak leci. karmienie piersią to nie jest jakaś nowomoda stworzona przez eko świry, ale coś co istnieje od początków świata. i to wystarcza dziecku, zwłaszcza ze jak już gdzieś pisałaś, przybiera aż za dobrze.
tak, z przybieraniem nie ma problemu. Chyba, że właśnie przybiera za dużo, jest troszkę pulpecikowaty,:) ale nie jest gruby. Jak ściągam pokarm to widzę, że za tłusty też nie jest, więc wszystko ok. Cieszę się, że tak to widzicie. Daje mi to pewność, że nie jestem przemądrzała ze względu na przeczytanie kilku książek :)
Nie każdy z nas może sobie pozwolić na domowy ogródek z ziół we własnym mieszkaniu. Natomiast każdy jest w stanie przygotować sobie mrożony ogródek z ziół we własnej lodówce! Zioła najpierw należy umyć i posiekać, a następnie przełożyć do szczelnych pojemników. Można mrozić w każdym woreczku jeden gatunek roślin albo robić z nich mieszanki. Najlepiej wykorzystać w tym celu: lubczyk, cząber, koperek, rozmaryn, tymianek, melisę, mięte, natkę pietruszki oraz majeranek. Radzimy mrozić zioła, ponieważ mają o wiele więcej witamin i aromatu niż ich suszone odpowiedniki!
Jesteś eko-mamą? Chcesz podzielić się swoimi poglądami na temat ekologii, naturalnej ciąży, rodzicielstwa bliskości, pieluszek wielorazowych, pielęgnacji oraz wychowania dziecka? Dołącz do eko-użytkowników!