Ekorodzice

monic (postów: 43) Użytkownik portalu
20 punktów
2011.04.09 13:00
Szukałam w podobnych wątkach, ale nie znalazłam jakiegoś "instruktarzu" więc proszę o pomoc :)
Moja córka ma prawie 6 i pół miesiąca i już od jakiegoś czasu przymierzam się do przejścia z papek na normalne jedzonko. Do tej pory miałam opory z obawy przed zakrztuszeniem, ale dziś dałam jej kawałek ziemniaka i wsuwała aż jej się uszy trzęsły ;) Nie wiem tylko za bardzo jak się do tego zabrać. Ziemniak był mięciutki, więc rozpadał jej się w rączkach i wyszło na to że jadła mi bezpośrednio z ręki (a chyba tak to nie może być?). Jak sobie z tym poradzić? Czy na początku po prostu ma to tak wyglądać, że będzie jej się wszystko rozpadać i to co zostanie będzie próbowała wcinać? :) Czy może jednak poczekać aż opanuje chwyt pęsetkowy, żeby jednak więcej jedzenia lądowało w buzi?
Myślałam tez o tym żeby rozłożyć przed nią różne produkty, niech się bawi i je jak da radę ;), a jak jej się znudzi, skończy się jedzenie lub się zirytuje to zwyczajnie dokarmić łyżeczką... Co o tym sądzicie?
Może mogłybyście mi coś doradzić?
HAART (postów: 395) Użytkownik portalu
226 punktów 226 punktów 226 punktów
2011.04.09 15:09
U nas wyglądało to tak, że dawałam Szymkowi talerzyk z ziemniakami, marchewką (w paski) i on sam działał. Większość mu wypadała, cześć zgniatał ale to była nauka. Teraz świetnie sobie radzi. Oczywiście po takim jedzeniu i tak dostawał obiadek bo niestety nie najadał się.

Mój KREATYWNY BLOG www.haart.pl
agape (postów: 19) Użytkownik portalu
20 punktów
2011.05.11 14:23
Ja małęmu dawałam jedzenie pokrojone w paluszki, ale właśnie nie to miękkie. Ziemniaki rozpadały mu się w rączce i rozcierał je po blacie. Zanacznie lepsza jest marchewka, skórka od chleba, kawałek mięska. Bardzo mu się to podobało. Oczywiście początki były bałaganiaste, ale szybko opanował pałaszowanie i domagał się więcej. Polecam tą metodę wszystkim. Więcej relacji jak to było na blogu: https://www.dzieciecy-swiat.com/tag/blw/
Agape www.dzieciecy-swiat.com
monic (postów: 43) Użytkownik portalu
20 punktów
2011.05.12 22:04
agape - dzięki wielkie za namiary na bloga :) Zaintrygowało mnie jeszcze to, że pisałaś że starsza córka miała alergie od dań słoiczkowych? Bo my właśnie walczymy z wysypką, odstawiłam więc wszystko oprócz jednego dania słoiczkowego, którego chyba jestem pewna że nie uczula i tak mnie właśnie korci żeby do słoików nie wracać już wcale tylko podawać stopniowo warzywa metodą BLW...
Ehh... już się nie mogę doczekać kiedy moje słoneczko będzie mogło jeść wszystko bez problemów...
HAART (postów: 395) Użytkownik portalu
226 punktów 226 punktów 226 punktów
2011.07.21 10:34
Monic- jak Wam idzie BLW?

Mój KREATYWNY BLOG www.haart.pl
monic (postów: 43) Użytkownik portalu
20 punktów
2011.07.29 22:53
Haart - oj u nas jak zwykle jakieś problemy... Ciągle walczyliśmy z różnymi wysypkami, plamami... odstawialiśmy wszystko, wprowadzaliśmy od nowa, więc nasze BLW było niepełne, bo Nina nie miała wyboru tego, co by chciała zjeść ;) Potem przyszły upały i zaczęłam podawać zupki, które pokochała i tak BLW poszło w odstawkę... Ale w połowie osiągnęłam cel, gdyż dawałam całkiem spore kawałki z którymi doskonale sobie radzi, co mnie bardzo cieszy. Czasem wyciągałam część warzyw i kładłam na blacie, żeby sobie sama chwytała.
Z kolei dziś nam się popsuła, płakała tacie przy obiadku podawanym łyżeczką, zaś jak jej powyciągałam kawałki na blat to jadła z radością :) Tak więc chyba musimy wrócić do tego wielkiego bałaganu, który zostaje po jej samodzielnym jedzeniu :)

Zaś co do tajemniczych wysypek - odkąd wyrzuciłam dania słoiczkowe (no, ale odstawiłam też gluten) mamy spokój! Do tego właśnie byliśmy na wczasach - Nina jadła tam mnóstwo nowych owoców, trochę brzegu pizzy (!), pomidory (których się tak bałam, bo mogą uczulać), czasem jakieś warzywka z "dorosłych" zup serwowanych na stołówce (!) i nie było jej absolutnie nic!!! :)
Jak teraz ją coś wysypie, to się chyba przeprowadzimy nad morze ;)
HAART (postów: 395) Użytkownik portalu
226 punktów 226 punktów 226 punktów
2011.07.30 15:09
monic-jednak BLW sie udało bo szybko maleństwo zasmakowało w duzych kawałkach :)
U nas również dawałam dwutorowo- zarówno całe kawałki jak i zupki czy słoiczki (musiałm go przygotować do jedzenia słoiczkowego w żłobku). Taki system sprawdzałsię bardzo długo.

Szymek ma rok i teraz bardzo sie byntuje gdy chce go karmic. Obecnie trzyma sam łyżeczke a ja pomagam mu trafic do buzi. Jak sie domyślasz bałagan jest obecny cały czas :))))



Mój KREATYWNY BLOG www.haart.pl
monic (postów: 43) Użytkownik portalu
20 punktów
2011.07.30 15:27
Haart - ja to w sumie jeszcze potrafię przeboleć bałagan, ale mój mąż jak to widzi... :)
On to by pewnie do osiemnastki karmił Ninę łyżeczką, byle tylko było czysto ;)
I jeszcze biedak nie jest świadomy co to będzie, jak Nina zacznie właśni sama używać sztućców... :)
No, ale podobno dzieci szybko rosną ;)
HAART (postów: 395) Użytkownik portalu
226 punktów 226 punktów 226 punktów
2011.07.31 10:34
:)
Mój KREATYWNY BLOG www.haart.pl
Gruszka, jabłko, a może klepsydra? Sprawdź swój kształt!

Quizy

1001 pytań i odpowiedzi na kazdy temat. Jeżeli chcesz się dowiedzieć więcej zajrzyj tutaj.

 

 

Zobacz wszystkie »
Pieluchy wielorazowe podbiły już serca wielu ekomam. O ich zaletach mówi się coraz głośniej i śmielej… W jaki sposób wielorazówki zaskarbiły sobie przychylność rodziców? I dlaczego tradycyjne jednorazówki są zmorą ekologów? Rozwiąż quiz i dowiedz się więcej...
Najlepsze prezenty świąteczne
zrobione własnoręcznie np. techniką decoupage
praktyczne, takie które przydadzą się w domu, a nie będą tylko ozdobą
dobra książka - ma szanse trafić w gust każdego
karta podarunkowa
inne