Ekorodzice

klucha (postów: 15) Użytkownik portalu
20 punktów
2012.02.06 11:32
Witam, zastanawiałam się, czy wśród ekomam są panie z Poznania, które również rodziły w tym mieście. Dopiero planuję dziecko, ale już intensywnie rozmyślam nad wyborem szpitala. Myślałam o Świętej Rodzinie ze względu na odległość od domu... Pozdrawiam!
Konto użytkownika zostało zablokowane lub skasowane
klucha (postów: 15) Użytkownik portalu
20 punktów
2012.02.08 22:07
Przepraszam, może jestem ślepa, ale nie widzę takiego wątku. Jest Małopolska, ale Wielkopolski chyba nie ma...
gregona (postów: 309) Użytkownik portalu
331 punktów 331 punktów 331 punktów 331 punktów
2012.02.10 09:09
Nie wiem co napisać a raczej co doradzić, bo co osoba to inne doświadczenie. Znam bardzo dobre opinie, ale i niestety złe - dotyczą one każdego szpitala w Poznaniu. Osobiście byłam przy porodzie na Lutyckiej i na Polnej i oba przypadki wspominam fatalnie, dlatego sama zdecydowałam się rodzić na Raszei i.... znów pomyłka :/ Tak bardzo się zniechęciłam do szpitali, że planuję kolejny poród domowy ze sprawdzoną położną i wierzę, czuję, że to najlepsza alternatywa. W szpitalu jedynie co podpowiem liczy się dobra położna, najlepiej jakbyś takową sobie zamówiła na poród, koszt takiej indywidualnej opieki to ok.800zł w Poznaniu i nie sugeruj się gadaniem, że szpital źle patrzy na pacjentki które mają swoją położną. Ja posłuchałam i żałuję, bo wiem, że gdybym miała przy sobie oprócz męża kompetentną położną to poród przebiegł by inaczej. No i dobrze by było abyś przygotowała sobie plan porodu i zabrała ze sobą do szpitala, jest szansa, że ktoś to przeczyta i uszanuje Twoje zdanie. 
klucha (postów: 15) Użytkownik portalu
20 punktów
2012.02.10 09:51
Dziękuję za odpowiedź. Przeglądałam różnorakie fora i rzeczywiście opinie są tak odmienne jak dzień i noc. Jedne kobiety zachwalają Lutycką, inne twierdzą, że kompletne dno, drugie ostrzegają przed Polną, że personel znieczulony, a inne odpowiadają, że były zadowolone itd. Mnie trochę nastraszyła koleżanka, która przez 2 lata studiowała położnictwo w Poznaniu i zrezygnowała, bo nie mogła psychicznie wytrzymać traktowania kobiet w szpitalach. I tez mówiła, że na Polną tylko jeśli trafi się ciężki przypadek, w Św. Rodzinie niby dobrze, ale dokarmiają dzieci, a potem młode matki są zrozpaczone, że dziecko nie chce jeść ich pokarmu, na Lutyckiej jest jedna położna, która stara się chronić krocze itd. itp. Co do porodu domowego - przyznam, że się boję. Zresztą jest on polecany chyba kobietom, które rodziły już chociaż raz...
gregona (postów: 309) Użytkownik portalu
331 punktów 331 punktów 331 punktów 331 punktów
2012.02.10 11:11
Nie ma zaleceń co do porodu domowego, znam kobiety które rodziły nawet 1 raz w domu, choć owszem z perspektywy czasu, łatwiej mi podjąć decyzje o porodzie w domu wiedząc co mnie czeka. Strach wynika z niewiedzy, często się nasłuchamy opowieści, naczytamy no i same sobie często tworzymy w głowach wizje ponadprzeciętnego bólu, a tak nie jest...jest ból, ale konstruktywny, ponadto pojawia się naturalna oksytocyna i endorfiny, które łagodzą go. Ja podczas porodu kierowałam się intuicją, trzeba się wsłuchać w siebie i to na prawdę najlepsze wyjście. W szpitalu wszystko zależy od personelu medycznego, który niestety jest baaardzo różny :/
bomi (postów: 6) Użytkownik portalu
10 punktów
2012.02.22 21:18
Witam, prawie rok temu rodziłam w szpitalu Św. Rodziny i mogę polecić ten szpital;-))) Miałam swoją położną, która była ze mną przez cały czas porodu oraz opiekowała się mną również po;-) Reszta personelu: pielęgniarki, lekarze - również ok. Nie wyrażałam zgody na dokarmianie synka i nie miałam żadnych kłopotów z karmieniem piersią. Z resztą karmię Bartka do dziś, a za miesiąc kończy rok. Podsumowując: polecam.
klucha (postów: 15) Użytkownik portalu
20 punktów
2012.02.22 23:02
Bomi, rozumiem że przez "swoją położną" rozumiesz opłaconą przez siebie położną, tak? (masło maślane :))
Ostatnia zmiana: 2012.02.22 23:08
bomi (postów: 6) Użytkownik portalu
10 punktów
2012.02.23 06:47
Tak. Cały czas mam do nie kontakt, więc w razie potrzeb mogę podać. Zapomniałam napisać, ze tylko jedna sprawa nie podobała mi się w tym szpitalu: jedzenie!!! zdecydowanie odbiega od mojego pojęcia zdrowej diety, a jeśli nie jesz mięsa ( jak ja) to przepadłaś;-))) mi przez te cztery dni mąż donosił jedzenie, więc dałam radę. Poza tym naprawdę polecam
klucha (postów: 15) Użytkownik portalu
20 punktów
2012.02.23 08:28
Dziękuję za odpowiedź! Rzeczywiście, w opiniach o Św. Rodzinie przewija się zdanie, że głównym minusem jest jedzenie, a raczej jego niewielkie ilości i kobiety musiały liczyć na swoje rodziny w tej kwestii.
gregona (postów: 309) Użytkownik portalu
331 punktów 331 punktów 331 punktów 331 punktów
2012.02.23 22:32
Dziękuję za odpowiedź! Rzeczywiście, w opiniach o Św. Rodzinie przewija się zdanie, że głównym minusem jest jedzenie, a raczej jego niewielkie ilości i kobiety musiały liczyć na swoje rodziny w tej kwestii.


Z Lutycką i Polną szczerze mówiąc nie pamiętam dokładnie jak było (na pewno nie szałowo), ale 2 lata temu na Raszei po porodzie dostałam jakiś kawałek obrzydliwego mięsa (smażonego) z kiszoną kapustą, skwarkami czy co tam było i przestudzonymi ziemniakami. Leżałam tam wcześniej na patologii - niestety jedzenie nie nadaje się do spożycia, też rodzina mi przywoziła. Może zmienili catering ;] Sąsiadka jedzie tam rodzić teraz więc będę miała obraz czy coś się zmieniło w tej materii.
Gruszka, jabłko, a może klepsydra? Sprawdź swój kształt!

Quizy

1001 pytań i odpowiedzi na kazdy temat. Jeżeli chcesz się dowiedzieć więcej zajrzyj tutaj.

 

 

Zobacz wszystkie »
Pieluchy wielorazowe podbiły już serca wielu ekomam. O ich zaletach mówi się coraz głośniej i śmielej… W jaki sposób wielorazówki zaskarbiły sobie przychylność rodziców? I dlaczego tradycyjne jednorazówki są zmorą ekologów? Rozwiąż quiz i dowiedz się więcej...
Jak wzmacniasz odporność dziecka?
Zdaje się na medycynę ludową np. podaje mu zioła
Podaje mu suplementy diety i syropy dostępne w aptece.
Stawiam na ruch i zdrową, zbilansowana dietę!
Co bym nie robił (a) to i tak kończy się na L4 ;/
Nic nie robię. Dziecko musi chorować, żeby nabyć odporność w wieku dojrzałym...
Inna