Wstałam rano i poszłam do kuchni ,a tam mój 4-letni synek stoi ,cały umazany w czekoladzie i chowa coś rączką z tyłu.Pytam się -''jadłeś czekoladę?''-a on tą przestraszoną ,brudną buzią kręci główką że -''nieeee'''
I jak tu go nie kochać? Zjadłabym go całego z tym słoikiem czekolady......ale musiałam zachować powagę i skarcić go ,że nie można kłamać.....Takie momenty pamięta się całe życie...
Witam Kochani!
Od zeszłego roku mam fizia na punkcie eko- i jak do tej pory mi nie przeszło :) i wątpię by to się kiedyś stało!
Także przyłączam się do zabawy i zgłaszam chęć wzięcia udziału w losowaniu!