ekorodzice.pl
  Szukaj

W podróż z małym dzieckiem

2011.03.21, 11:09 Autor:Jolanta Walczyk

Pojawienie się dziecka dość często dla niektórych oznacza koniec wolności i marzeń o egzotycznych podróżach, jednak czy to koniecznie musi być prawdą? Anna i Krzysztof Kobus obalają stereotypy i pokazują że dzieci w życiu nie ograniczają i nie trzeba dla nich wcale rezygnować z pasji…



Z Anną i Krzysztofem Kobusami rozmawiała Jolanta Walczyk

EKORODZICE.PL: Podróże są waszą pasją i nieodłączną częścią waszego życia. Czy po narodzinach dzieci myśleliście, żeby z nich zrezygnować?

Ania: Podróżowaliśmy osobno, jeszcze zanim się poznaliśmy, później już wspólnie dzieliliśmy tę pasję. Po jakimś czasie pojawiły się dzieci. Była początkowo rozważana taka opcja, że ja zostanę w domu, a Krzyś będzie pracował w terenie, ale bardzo szybko upadła. Doszliśmy do wspólnego wniosku, że dziecko nie powinno być poświęceniem, bo to nikomu nie służy. Dziecko wcale nie chce, żeby ktoś się dla niego poświęcał!

Krzysiek: Patrząc z punktu widzenia dziecka, co jest lepsze: siedzieć w domu w mieście przy mamie czy być przy rodzicach w terenie i do tego wspaniale się bawić, poznając świat? Naukowo udowodniono, że najważniejsze w życiu dziecka są pierwsze 2 lata jego życia, od tego jak je wykorzystamy będzie zależeć, czy wychowamy syna czy tylko chłopca.


EKORODZICE.PL:
Dlaczego warto podróżować, gdy dzieci są jeszcze małe?

Ania: Wspólne wyjeżdżanie sprawia, że zaprzyjaźniamy się z dzieckiem. Od małego dziecko wychowywane jest w kulturze pośpiechu. Musi szybciej jeść, szybciej się ubierać, kłaść spać. Taka wspólna podróż pomaga nam oswoić się z dzieckiem i uczy nas od nowa przebywać ze sobą 24h na dobę.

Krzysiek: Trzeba pamiętać, że gdy przychodzi szkoła, jesteśmy uwiązani terminami wakacji, więc póki dzieci są małe trzeba wykorzystać ten czas, wybierając miejsca, które warto odwiedzić poza sezonem - w listopadzie, październiku na wiosnę.

EKORODZICE.PL: Wiele osób uważa, że nie warto wydawać pieniędzy na egzotyczne podróże z małymi dziećmi. Dwulatek nie doceni przecież uroku wspaniałej świątyni w Birmie czy egzotyki drogiej Namibii. Może coś w tym jest?

Ania: Dzieciom jest wszystko jedno gdzie je zabierzemy: Suwalszczyzna czy Bali, dla nich najważniejsze jest to, że spędzą czas z rodzicami. Nam nie zawsze jest wszystko jedno, więc dopóki dzieci nie wybiorą zamiast nas wypadu z rówieśnikami pod namioty na Mazury, warto im proponować wyjazdy do miejsc, które my chcemy zobaczyć. Szczęśliwi rodzice, to szczęśliwe dzieci.

Krzysiek: Nasz kolega pracuje w korporacji i widzi dziecko godzinę dziennie, zresztą nie tylko on, jest to problem wielu współczesnych rodziców. Nie rozumiem jednak, dlaczego gdy przychodzi weekend większość z nich woli siedzieć przed telewizorem i ćwiczyć odruchy Ala Bundy na pilocie, zamiast ruszyć się gdzieś z dzieckiem RAZEM. Argument, że małe dziecko i tak nic nie będzie pamiętać, jest bardzo wygodny.


EKORODZICE.PL: Czyli z dzieckiem możemy się udać wszędzie, a i tak będzie zadowolone?

Ania: Pasje pasjami, ale podróżować trzeba z głową! Były przypadki takie, że rodzice kochający wędrówki górskie, wsadzili niemowlaka do nosidełka i chodzili 5-10h po górach w zimie i dziecko zamarzło! Są na pewno wyprawy kwalifikowane, na które dzieci nie zabierzemy. Nie polecamy też podróżowania z dzieckiem zimą. Nawet zwykłe przewinięcie to dramat, nie wspominając o kombinezonach, czapkach, rękawiczkach. Logistyka z dzieckiem zimą jest znacznie trudniejsza, więc polecamy ciepłe kraje. Jak jest ciepło, to jest o wiele wygodniej.

Krzysiek: Trzeba dostosować trasy pod dzieci. Więcej przyrody, mniej zabytków i miast. Prosty eksperyment przejdźmy się na czworakach po rynku w Krakowie, co zobaczymy? Kurz, masę stóp? Czy to jest atrakcyjne dla małego dziecka? Trzeba zawsze się zastanowić, co może być dla dziecka atrakcyjne już w fazie planowania podróży.


Źródło: Fotografie zostały umieszczone za zgodą właścicieli witryny www.travelphoto.pl. Wszelkie dalsze kopiowanie i rozpowszechnianie bez porozumienia się z ich właścicielem jest surowo zabronione!
1 2 3 4 Następna
 

Tagi: Anna   Kobus   Krzysztof   chusty   do   dzieci   dziecka   dzieckiem   nosidła   noszenia   podróże   rozwój   wywiad  

dodajdo


Przeczytaj także:
{nazwa}

Bezpieczeństwo w górach


Wędrówki górskie pełne są niespodzianek i to nie zawsze tych miłych. Nagła ulewa czy opady śniegu mogą turystę zbić z właściwego tropu. Jak się wtedy zachować? Przede wszystkim nie wolno tracić głowy!...
{nazwa}

Ekwipunek


Co powinniśmy spakować do naszego bagażu? Oprócz zapału, kondycji i determinacji na pewno znajdzie się jeszcze kilka rzeczy, które warto mieć przy sobie w trakcie jednodniowej wycieczki w góry...
{nazwa}

Plan wyprawy


Co roku w górach dochodzi do dużej liczby różnego rodzaju wypadków. Większości z nich z pewnością dałoby się uniknąć, gdyby turyści odpowiednio zaplanowali wędrówkę i stosowali podstawowe przepisy bezpieczeństwa. Jak to zrobić?...
{nazwa}

Pacanów nie dla kóz


Do niedawna Pacanów słynął jedynie z przygód Koziołka Matołka, niestrudzonego i jakże rezolutnego poszukiwacza tego miasteczka. Od lutego bieżącego roku, mieszkańcy Pacanowa mają jednak nowy powód do dumy. Po wieloletnich staraniach do użytku została oddana siedziba Europejskiego Centrum Bajki...
{nazwa}

Ubiór


Od rodzaju ubrania zależy nasze samopoczucie, efektywność, wygoda, a także bezpieczeństwo podczas górskich wycieczek. Zły strój spowalnia chodzenie i wymusza częstsze odpoczynki. Jeśli turysta jest zbyt ciepło ubrany, podczas wędrówki poci się, a w konsekwencji naraża swój organizm na szybkie...


Dodaj komentarz


Komentarzy: 10
{opis}
04.04.2012 15:23 -
Myślę, że najważniejsze jest podróżownie z głową. Zwłaszcza w górach, gdy nigdy nie wiadomo jak szybko się zmieni pogoda. My z naszą Małą na razie byliśmy na Stogu Izerskim, bo można tam wjechać gondolą. W wózku już nie chce jeździć, więc długie spacery nie wchodzą w grę. Ostatnio nawet nie chce siedzieć w foteliku rowerowym. Zostały tylko podróże samochodem bezpośrednio do punków docelowych. Tymbardziej podziwiam rodziny, które wędrują z kilkoma swoimi pociechami.
{opis}
31.03.2012 17:38 -
Super wywiad! Mój mąż jest zapalonym grotołazem i turystą. Od początku nosiłam synka w chuście, wybieraliśmy się na jednodniowe wycieczki jak Franek miał kilka miesięcy. Jak już miał 7 msc pojechaliśmy do Czech, samochodem 7 godzin, nie wierzyłam, że się uda, a on przespał prawie całą drogę :-) I było super, zwiedzaliśmy jaskinie ( oczywiście te ogólnodostępne dla turystów), płynęliśmy łodzią, jechaliśmy kolejką. Synek był zachwycony, karmiłam go wtedy piersią, więc było to bardzo wygodne dla nas obojga. Dwa miesiące później polecieliśmy do Włoch, gdzie mieszka moja mama, tam już inny klimat, plaża, morze i upał, no i reakcja synka - przeszczęśliwy! Potem znowu dwa dni pod namiotem na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej i też daliśmy radę. Jak dla mnie w podróży niezbędna chusta, nosidełko turystyczne, chusteczki nawilżane, krem z filtrem. Pieluszkę wielorazową do pływania też mamy i tez polecam. Znowu robi się ciepło i mam nadzieję, że pojedziemy znowu w jakąś fajną podróż. Szkoda tylko, że pieniędzy na to brakuje :-( Ale za to śmigamy sobie już na rowerkach, znaczy Franuś w foteliku rowerowym i też jest fajnie. Polecam wszelkie formy aktywności z dzieciaczkiem i podróże. Nawet z maluszkiem można zwiedzać świat, dziewczyny wychodzimy z domów!
{opis}
19.07.2011 11:35 -
Przed przeczytaniem tego artykułu parę miesięcy temu myślałam, że z naszymi krasnalami w góry wybierzemy się za jakieś 2-3 lata. Dziś nad ranem wróciliśmy z Karkonoszy. Czarne scenariusze związane z 10-12 godzinną podróżą autokarem przez całą Polskę nie spełniły się. Było całkiem znośnie, a nocnik stanowił jedynie dekoracje podczas podróży. Pełna dyscyplina naszych maluszków. Efekt, 5 latka na własnych nogach zdobyła Śnieżkę. 3,5 latka podczas górskich spacerów wymyśliła parę niepowtarzalnych piosenek turystycznych. 1,5 roczna dziewczynka pokochała spacery w chuście. Bardzo się cieszę, że się odważyliśmy.
{opis}
10.05.2011 09:33 -
Człowiek się martwi wyprawą na Podlasie, a czytając takie rzeczy chowa strach w plecak i wysyła najbliższym samolotem na kraniec świata. Dobrze, że jesteście i inspirujecie taka ciemnotę jak my, która obchodzi się z dzieckiem jak z porcelanowym tworem i chroni je przed wszystkim, nie zdając sobie sprawy, że to my i nasze ograniczenia jesteśmy dla nich największym zagrożeniem
{opis}
07.05.2011 00:38 -
Gratuluję odwagi w podążaniu za marzeniami!
{opis}
28.03.2011 21:38 -
Jestem za! Do tej pory pamiętam wypady z mamą (może nie tak daleko) ale bardzo rozwijały moją wyobraźnię ;D Fajny wywiad ;)
{opis}
22.03.2011 22:28 -
Zamotana gratulacje! :) U nas tez Kacperek:) Co do podrózy to Kacper leciał ze mną do Polski z UK dzien przed ukonczeniem 3 miesiecy, a jak mial 2 miesiace był juz wszedzie w najbliższej okolicy noszony w chuscie. Nawet 400 stóp pod ziemią w jaskiniach Cheddar :) Takze powodzenia!
{opis}
22.03.2011 15:41 -
Też bym chciała robić taaakie zdjęcia! Co do podróżowania z niemowlakiem, Mam pytanie, otóż muszę się pochwalić 18 marca urodziłam siłami natury jak to się pięknie nazywa Kacperka ;D i nie ukrywam, że żeby dojść do siebie potrzebuję myślę około 2 miesięcy. Moja siostra wychodzi za mąż w lipcu, wesele jest w Cork czy uważacie, że lepiej zostawić Kacpra w domu z kimś z rodziny, czy jechać z małym? Przed przeczytaniem tekstu chciałam zostawić, ale po jestem bardziej optymistycznie nastawiona do podróży, w końcu Cork to Europa!
{opis}
22.03.2011 15:18 -
Tylko pozazdrościć takiego życia:D My tez lubimy podróże ale po górskich szlakach nosidełko i chusta jest niezastąpionym elementem każdej podróży. Życzę powodzenia na kolejnych wyprawach!
{opis}
22.03.2011 14:37 -
Jak się czyta coś takiego to samemu chciałoby się spakować manatki i wyruszyć w świat...
EkoRodzice na Facebooku
ikona kategorii
Zielony ekspert

Ania i Krzysztof Kobus – podróżnicy, www.malyporoznik.pl
Fotografowie i dziennikarze, którzy uwielbiają poznawanie świata, choć z przyjemnością wracają także do Polski, by odkrywać jej uroki. Ich zdjęcia ilustrują także liczne mapy, wydawnictwa i przewodniki. Zdjęcia Anny i Krzysztofa zobaczyć można na stronie internetowej: www.travelphoto.pl. Od kiedy ich rodzina powiększyła się podróżują wraz synkami. Z Michałkiem w pierwszym roku jego życia przejechali ponad 35 000 km po Polsce, zbierając materiały do albumu "Piękna Polska". Po tym doświadczeniu nabrali przekonania, iż niemowlę to idealny partner w podróży, dlatego gdy...
ikona kategorii

Załóż bloga na ekorodzice.plJesteś eko-mamą? Chcesz podzielić się swoimi poglądami na temat ekologii, naturalnej ciąży, rodzicielstwa bliskości, pieluszek wielorazowych, pielęgnacji oraz wychowania dziecka? Dołącz do eko-użytkowników!

weronkia Cukier i jego zastępcy
miraga_ Co tam w ogrodzie.
enigma zimni ogrodnicy
enigma warto się udzielać na forum:)
Haart Lampa zakwitła różami
Bardzo często poluję na ekologiczne zabawki.
Do tej pory nie, ale zaczynam o tym myśleć.
Nie zwracam uwagi na to, czy są eko.
Kilka razy zdarzyło mi się kupić eko-zabawkę.
Odstraszają mnie ceny ekologicznych zabawek.
Zagłosuj
ikona kategorii

1001 pytań i odpowiedzi na kazdy temat. Jeżeli chcesz się dowiedzieć więcej zajrzyj tutaj.

 

 



Copyright 2010 EKORODZICE.PL
Realizacja: mydot.pl | Grafika yonas
O serwisie  |  Kontakt  |  FAQ  |  Regulamin  |  Reklama  |  Przyjaciele eco-rodziców  |  Współpraca  |  Media o nas

Zgłoś błąd | Powiadom znajomego | | Mapa strony