Ekorodzice

Koji Sushi- coś kwaśnego w Krakowie

Autor: Jolanta Walczyk 2021.04.13, 12:51

To, co początkowo było dla mieszkańców dawnego Tokyo zaledwie szybką przekąską, dzisiaj urosło do rangi wykwintnego posiłku. Moda na sushi ogarnęła cały świat. Również w Krakowie roi się od barów i restauracji podających ten przysmak. Tylko które miejsce wybrać ? Z pomocą przychodzi eko jeż, który odwiedzał krakowskie miejsca serwujące "coś kwaśnego"...

fot. Michał Jaworski właściciel KOJI SUSHI miłośnik Japonii

KILKA SŁÓW O SUSHI

Sushi- to w dosłownym tłumaczeniu "coś kwaśnego". Źródła sushi leżą w pradawnych metodach piklowania ryb, stosowanych w południowo-wschodniej Azji tysiące lat temu. W dawnych czasach mieszkańcy terenów odległych od morza konserwowali ryby soląc je i faszerując ryżem. Bakterie kwasu mlekowego, powstające w czasie fermentacji, zakwaszały mięso, chroniąc je przed zepsuciem. Taki sposób traktowania darów morza trafił do Japonii prawdopodobnie wraz z kulturą uprawy ryżu.W pierwszej połowie XIX w., w Edo (jak niegdyś nazywano Tokyo), dzięki bliskości zatoki, mieszkańcy mieli stały dostęp do ryb i owoców morza. W 1824 człowiek, który nazywał się Hanaya Yohei, wpadł na pomysł, by ich cieniutkie plasterki kłaść na paluszkach zakwaszonego ryżu. Tak powstała najbardziej dziś znana forma - nigiri. I choć obecnie sushi nie sprzedaje się już w ulicznych budkach (zwanych niegdyś "yattai") podstawowe jego formy pozostały bez zmian. Delektować możemy się zarówno wspomnianymi wcześniej nigiri, jak i różnego rodzaju rolkami ("makami"), oshi-zushi, chirashi-sushi, czy "okrętami wojennymi" ("gunkan makami"). 

fot. Koji sushi

DLACZEGO  WARTO WPAŚĆ DO KOJI SUSHI?

W Koji sushi pracują osoby, dla których kuchnia Dalekiego Wschodu jest prawdziwą pasją. Współwłaściciel Michał Jaworski, to Pomorzanin, który od 15 lat pasjonuje się Japonią i kocha to co robi. Dba o to, aby w środku europejskiego miasta można było poczuć się jak w Tokyo. Kucharze, sushimasterzy i kelnerki wciąż rozwijają swoje umiejętności dążąc do perfekcji. Dla gości stanowi to gwarancję jakości i smaku. Lokal posiada przyjemny ogródek, gdzie można miło spędzić czas z dziećmi. Dla miłośników surowych ryb, to prawdziwa gratka! Rodzinna atmosfera towarzyszy nam odkąd przekroczymy próg lokalu.


JAK DOTRZEĆ?

UWAGA! NA HASŁO EKORODZICE ZNIŻKA 10 procent! W czwartki na legitymację studencką 20% 


Tagi: diecie   krakowie   kraków   miejsca   odżywianie   ryba   suchi   surowa   zdrowe  

Przeczytaj także:

Drewniane zabawki z historią

Drewniane zabawki z historią

Dawniej, gdy brakowało zabawek, dzieci same wymyślały różnego rodzaju gry, rysowały piaskiem, tworzyły szałasy, wspinały się na drzewa. Kto z nas nie lubi bawić się starymi zabawkami? Pod spodem 6 powodów dlaczego kochamy drewniane zabawki!... więcej »
Minimalistyczne krzesełka do karmienia dzieci

Minimalistyczne krzesełka do karmienia dzieci

Wybór krzesełka do karmienia dla dziecka to nie lada wyzwanie. Postanowiliśmy ułatwić Wam tę łamigłówkę. Oto owoce naszych poszukiwań, czyli kilka podpowiedzi od naszych zielonych ekspertów... ... więcej »
Ubranka dla chłopca – w co warto zaopatrzyć się na nadchodzącą jesień

Ubranka dla chłopca – w co warto zaopatrzyć się na nadchodzącą jesień

Ubrania dla chłopców, niezależnie od wieku muszą być wygodne. Zarówno maluchy, jak i przedszkolaki czy chłopcy w wieku szkolnym najbardziej cenią sobie komfort. To podstawowy warunek, by syn ubierał się bez grymaszenia i chętnie nosił swoje... więcej »
Recenzja gry planszowej Matka Ziemia wydawnictwa Tactic

Recenzja gry planszowej Matka Ziemia wydawnictwa Tactic

Gra "Matka Ziemia" od wydawnictwa Tactic to tytuł, który łączy elementy edukacyjne z dynamiczną rozgrywką kooperacyjną. Głównym celem graczy jest ratowanie naszej planety przed różnymi zagrożeniami, poprzez współpracę i odpowiadanie... więcej »
Jeżyk z gryką - termofor i przyjaciel na guzy

Jeżyk z gryką - termofor i przyjaciel na guzy

Nasz Eko Jeż to przyjaciel na ból brzucha, kolki oraz stłuczenia i guzy. Posłuży Wam i Waszym maluchom jako termofor (po podgrzaniu w piekarniku lub mikrofali) lub jako przyjaciel na guzy (po wcześniejszym włożeniu do zamrażarki w foliowym woreczku).... więcej »


Komentarzy: 2
{opis}
13.07.2013 12:51 - beleza
Jeszcze nie byliśmy, ale chętnie wpadniemy.
{opis}
14.06.2013 18:07 - zeberka
Uwielbiamy sushi Ważne, aby zawsze przy wejściu głośno przywitać się z sushimasterem, bo jak nie to będzie słaba kolacja...