Ekorodzice

Jak zabrać dziecko na narty i nie zwariować?

Autor: Redakcja ekorodzice.pl 2016.01.22, 12:11
Polacy coraz częściej decydują się na wyjazdy podczas ferii. Biura podróży mówią o nawet 18-procentowym wzroście liczby klientów. Co jednak zrobić, by wyczekiwany wyjazd na narty nie zmienił się w horror? Dokąd udać się z rodziną?

Statystyki pokazują, że Polacy najchętniej spędzają ferie na terenie kraju – według TNS-u na wyjazd zagraniczny decyduje się jedynie co czwarty wyjeżdżający. Badania przeprowadzone przez Sun & Snow pokazują, iż największą popularnością wśród polskich miejscowości cieszą się Szklarska Poręba, Karpacz, Krynica Zdrój oraz Zakopane. Warto zauważyć, że polskie bazy narciarskie wciąż się rozwijają – tylko w samym 2010 roku w naszym kraju wybudowano 40 wyciągów i kolei. Wybór – zarówno w Polsce, jak i za granicą – jest więc ogromny. Na co jednak zwracać uwagę, jeśli zabieramy ze sobą dzieci?

 Jak wybrać kurort?


Bez względu na to, czy wybieramy się na narty w Polsce czy za granicą, planując wyjazd z dziećmi, należy przede wszystkim upewnić się, że proponowane trasy i infrastruktura będą dla nich bezpieczne. Dla początkujących podstawą jest długi, wypłaszczony stok z wydzielonym miejscem, gdzie można spokojnie uczyć się jazdy na nartach. Większość renomowanych ośrodków wyodrębnia trasy da dzieci. Nie mniej ważna jest kwestia wyciągu. Dla dzieci najbezpieczniejsze są tak zwane wyciągi dywanowe. Te w Polsce stosowane są rzadko (można je znaleźć na przykład w stacji narciarskiej Kokuszka-Ski w Piwnicznej-Zdroju czy w Ryterskim Raju w Beskidzie Sądeckim), ale za to już w Austrii czy we Włoszech stanowią standard. Dużą atrakcją może być natomiast skorzystanie z kolejki wagonikowej.


Większość stacji narciarskich oferuje możliwość nauki w specjalnych szkółkach dla dzieci. Wybór profesjonalnego instruktora gwarantuje, że najmłodsi nie nabiorą złych nawyków. Zapisanie pociech do szkółki pozwoli im również nawiązać nowe znajomości, a rodzicom da chwilę wytchnienia i możliwość eksplorowania bardziej wymagających tras. Znaczna część kompleksów narciarskich, oprócz typowych szkółek, prowadzi również animacje dla dzieci. Tak jest na przykład pod Nosalem w Zakopanem, gdzie w Ogródku Zimowym najmłodsi mogą korzystać z karuzeli pontonowej czy specjalnego klubu zabaw.

Jeżeli wciąż nie wiemy na który ośrodek narciarski się zdecydować, z pomocą przyjdzie nam zestawienie 100 najlepszych ośrodków narciarskich w Europie.


Co oprócz nart?

Aby zimowe wakacje były dla wszystkich dobrym wspomnieniem, warto zadbać o specjalne atrakcje dla dzieci. Zwłaszcza najmłodsze pociechy – nawet jeśli są wiernymi fanami narciarstwa – mogą czuć się znudzone, jeśli zapewnimy im „narty, narty i tyko narty”. Musimy więc mieć w zanadrzu jakąś alternatywną formę wspólnego spędzania czasu.


Jeśli wyjeżdżamy w nieznane nam okolice, sporty zimowe koniecznie połączmy ze zwiedzaniem. Malownicze górskie miejscowości pozwalają odkryć zarówno cuda natury, jak i zabytki. Wyjazd w Alpy może stać się okazją do zobaczenia po raz pierwszy na własne oczy lodowca czy też wodospadu. Warto również zajrzeć do muzeum. Choć dorosłym słowo to kojarzy się głównie z kapciami i nudnymi wystawami, wcale nie musi tak być. Przykładem mogą być włoskie placówki połączone w sieć Messner Mountain Museum, które właśnie wzbogaciły się o nowy, imponujący budynek na szczycie Kronplatz. W Dolinie Ötztal w Tyrolu znajduje się natomiast najwyżej położone muzeum motocyklowe w Europie. Tam również możemy zwiedzić jedną z największych atrakcji Alp – Wioskę Ötziego. Specjalnie przygotowany skansen pozwala przenieść się w czasie o… 5 tysięcy lat i na własne oczy zobaczyć, jak wyglądało życie człowieka pierwotnego. Niestety, jest otwarty jedynie poza sezonem narciarskim. W Polsce warto zobaczyć na przykład Dom Do Góry Nogami w Zakopanem czy muzeum poświęcone Kornelowi Makuszyńskiemu.

Atrakcji jednak nie trzeba szukać daleko – ośrodki narciarskie często wyposażone są w specjalne parki dla dzieci. Ich zaletą jest duża dostępność. Tak jest między innymi w Istebnej czy Tyliczu, a także w większości alpejskich miejscowości. Wybierając ośrodek narciarski, zwróćmy również uwagę na bliskość term. Wielbiciele tego typu atrakcji powinni rozważyć wyjazd w słowackie góry lub do polskiej Bukowiny Tatrzańskiej czy Jurgowa.


Daleko jeszcze?

Jeśli dobrze zaplanujemy wyjazd, atrakcji nam na pewno nie zabraknie. A jak poradzić sobie z dojazdem? Dzieci na ogół nie znoszą dobrze długich podróży, a ich zmęczenie potrafi się zmienić się w prawdziwy koszmar dla opiekunów. Dlatego też podstawą każdego wyjazdu – nie tylko związanego z feriami – musi być perfekcyjne zaplanowanie trasy. Tu z pomocą przyjść mogą wyszukiwarki połączeń, jak na przykład goeuro.pl, które pozwolą ustalić najszybszy i najwygodniejszy sposób transportu. Warto wziąć pod uwagę również preferencje naszych dzieci – dla młodego fana kolei podróż pociągiem zmieni się w fascynującą przygodę, dzięki czemu dziecko zniesie ją lepiej niż autobusem.


Jeśli mamy już wybrany sposób transportu, zastanówmy się, jak zająć dziecko podczas samej podróży. Rodzice coraz częściej sięgają po nowe technologie – popularnym sposobem na zabicie komunikacyjnej nudy jest odtwarzanie filmów na urządzeniach przenośnych, takich jak tablety. Warto jednak wykorzystać ten czas bardziej twórczo, na przykład podsuwając dzieciom gry planszowe w „podróżnych” wersjach (charakteryzują się one nie tylko mniejszymi elementami, ale często również magnetycznymi planszami, zapobiegającymi zsuwaniu się pionków). Przed wyjazdem skompletujmy zestaw książek, komiksów czy ulubionych piosenek na CD bądź w formacie MP3. Taki bagaż przyda się nam także na miejscu. Jeśli nie prowadzimy samochodu, wykorzystajmy czas spędzony w podróży na rozmowy z dzieckiem – pretekstem mogą być elementy krajobrazu widziane za oknem. Internet pełen jest również instrukcji do gier słownych, wykorzystujących brzmienie wyrazów czy skojarzenia.

Zimowy wyjazd nie musi być wcale ekstremalnie drogi, by stać się dla dzieci niezapomnianym przeżyciem. Trzeba jednak zaplanować go z głową – dbając o każdy szczegół, od tras zaczynając, poprzez atrakcje turystyczne, na dogodnym transporcie kończąc. Jeśli dobrze znamy nasze dziecko, jego temperament, pasje i zainteresowania, nie powinno nam to sprawić problemu.




Jak wzmacniasz odporność dziecka?
Zdaje się na medycynę ludową np. podaje mu zioła
Podaje mu suplementy diety i syropy dostępne w aptece.
Stawiam na ruch i zdrową, zbilansowana dietę!
Co bym nie robił (a) to i tak kończy się na L4 ;/
Nic nie robię. Dziecko musi chorować, żeby nabyć odporność w wieku dojrzałym...
Inna

Quizy

1001 pytań i odpowiedzi na kazdy temat. Jeżeli chcesz się dowiedzieć więcej zajrzyj tutaj.

 

 

Zobacz wszystkie »