Ekologiczność Mooncupa widoczna jest na każdym etapie jego produkcji,
promocji i użytkowania. Każdy z wielorazowych
kubeczków menstruacyjnych ma kilkuletnią trwałość, zapakowany jest w
biodegradowalne pudełeczko kartonowe zadrukowane warzywnym tuszem i w
torebeczkę z organicznej bawełny.
OPIS PRODUKTU OCENA: 4,5
CENA: 120,00 zł
OPAKOWANIE: recyklingowe pudełeczko kartonowe i torebeczka z organicznej bawełny
TRWAŁOŚĆ: 5 lat
Mooncup nie zawiera rakotwórczych dioksyn, farb, plastiku, pestycydów, ani wybielaczy i nie zostawia szkodliwych włókien na ściance pochwy.
Kubeczki menstruacyjne Mooncup (dwa rozmiary A i B) testowała kobieta: rodząca raz, naturalnie, wiek: 31 lat.
Rozmiar B o średnicy 43 mm i długości 50 mm (i jak się okazało te 3mm mają zasadnicze znaczenie w użytkowaniu o czym poniżej)
Oba modele posiadają łodyżkę o długości 21 mm. Łodyżka służy do „namierzenia” Mooncup’a w pochwie i można ją skrócić do długości, która będzie nam najbardziej odpowiadała.
Ja usunęłam całkowicie, gdyż okazała się dla mnie zbędna, pochwa to nie studnia bez dna ;] Przy źle dociętej łodyżce, tzn. za długiej istnieje ryzyko, że będzie ona ocierać nam się o bieliznę, wzruszenie kubeczka powoduje jego przesunięcie i „niekontrolowany wyciek zawartości”. Przejdźmy do rzeczy. Do Mooncup’a podchodziłam na początku dość sceptycznie, pewnie jak większość z Was. Używałam tylko tradycyjnych tamponów, a po porodzie coraz częściej podpasek, bo z tamponami miałam problem, prawie za każdym razem po miesiączce odczuwałam dyskomfort, czasem…candidoze. Ginekolog odradzał tampony – pod koniec, kiedy krwawienie jest mniejsze tampony i tak chłoną wszystko łącznie z naszą gościnną florą, co prowadzi do wyjałowienia pochwy. Szukałam alternatywy. Trafiłam w Internecie na kubeczek menstruacyjny… i tak zaczęła się nasza wspólna przygoda.
Pierwsze wrażenie: wbrew pozorom nie krzyknęłam „rany jaki wielki”, a „ojej taki mały?” ;]
Montaż wbrew pozorom jest bardzo prosty. Kubeczek zakłada się na dwa sposoby i zauważyłam, że w moim przypadku składanie go w „kształt różyczki” powoduje lepsze rozłożenie we wnętrzu pochwy niż składanie w literkę C. Jest bardzo miękki (silikon medyczny), przez to plastyczny. Montaż wymaga wprawy, ale nie zajmuje mi teraz jakoś więcej czasu niż tamponu. Ja się swojego ciała ani krwi nie brzydzę, z ciekawością zaglądam do kubeczka :) Przy podpaskach ma się wrażenie, że się leje, tak samo przy usunięciu tamponu, który działa jak korek, a przy Mooncupie po prostu widać, ile tak naprawdę jest tej wydzieliny i się można zdziwić, że tak mało :)
Wspólnie z wydawnictwem Mamania przedstawiamy Wam lekturę obowiązkową, czyli Bobas lubi wybór. To polskie wydanie Baby-led Weaning – przełomowej książki o karmieniu niemowląt – autorstwa Gill Rapley i Tracey Murkett...
W ostatnim tygodniu mieliśmy okazję przetestować balsam do ust HURRAW kakaowy. Idealne rozwiązanie dla wegetarian i osób, które nie tolerują syntetycznych substancji oraz sztucznych perfum w kosmetykach...
Farby ziołowe Khadi nadają włosom piękny, intensywny kolor. Nie zawierają konserwantów, wzmacniaczy koloru, utleniaczy ani chemikaliów. Nie zawierają sztucznych barwników lub zapachów. Są odpowiednia dla wszystkich rodzajów włosów i skóry głowy.
Batoniki energetyczne RAW LifeBars to idealny smakołyk dla wegan, witarian, cukrzyków, ludzi cierpiących na nietolerancję laktozową i glutenową, jak również dla wszystkich tych, którzy chcą się rozkoszować zdrowymi, smacznymi słodkościami...
Olejek rozświetlający do ciała i twarzy PAT&RUB (llnia Sun Fun) skomponowany z tłoczonych na zimno olejów oraz naturalnych cząsteczek mineralnych. Odżywia, regeneruje i chroni skórę, a złote i miedziane drobinki miki dodają skórze słonecznych refleksów.
Ja bardziej ufam jednorazowym, biodegradowalnym tamponom! Zużyję, wyrzucam, nie ma problemu z candydozą ani środowiskiem- rozkładają się bodajże 2 lata...
Jesteś eko-mamą? Chcesz podzielić się swoimi poglądami na temat ekologii, naturalnej ciąży, rodzicielstwa bliskości, pieluszek wielorazowych, pielęgnacji oraz wychowania dziecka? Dołącz do eko-użytkowników!
Nie każdy z nas może sobie pozwolić na domowy ogródek z ziół we własnym mieszkaniu. Natomiast każdy jest w stanie przygotować sobie mrożony ogródek z ziół we własnej lodówce! Zioła najpierw należy umyć i posiekać, a następnie przełożyć do szczelnych pojemników. Można mrozić w każdym woreczku jeden gatunek roślin albo robić z nich mieszanki. Najlepiej wykorzystać w tym celu: lubczyk, cząber, koperek, rozmaryn, tymianek, melisę, mięte, natkę pietruszki oraz majeranek. Radzimy mrozić zioła, ponieważ mają o wiele więcej witamin i aromatu niż ich suszone odpowiedniki!