Owoce jemy na kilogramy, bo jak ich nie jeść - skoro są i smaczne, i zdrowe.Jednocześnie odruchowo wypluwamy twarde i gorzkie w smaku pestki. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że wypluwamy to, co najcenniejsze.
Większość z nas zapomina, że pestki to po prostu nasiona, czyli zawiązki nowego organizmu. Zawierają zatem wszystkie pierwiastki niezbędne do rozwoju nowej rośliny w skondensowanej formie. Są zasobne w bardzo wartościowe substancje odżywcze, minerały i witaminy. Od wieków wykorzystuje się je w medycynie alternatywnej. Najbardziej cenione są pestki winogron oraz grejpfrutów.
Pestki winogron - zawierają przeciwutleniacze, neutralizują działanie wolnych rodników, a tym samym przeciwdziałają chorobom nowotworowym. Nie dopuszczają do utleniania niebezpiecznego dla zdrowia "złego" cholesterolu i chronią przed niekorzystnym procesem przyspieszającym rozwój miażdżycy tętnic. Zmniejszają także ryzyko występowania chorób wieńcowych.
Pestki cytrusów, w szczególności grejpfruta - zawierają bioflawonoidy (zwane potocznie witaminą P), które wykazują silne działanie przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne oraz przeciwgrzybiczne. Są naturalnym środkiem poprawiającym odporność organizmu.
Pestki jabłek - pomagają pozbyć się cholesterolu. Poza tym charakteryzują się bardzo wysoką zawartością witaminy B17 uznawaną przez medycynę niekonwencjonalną za bardzo skuteczną w walce z rakiem. Kilka pestek tego owocu zaspokaja również dzienne zapotrzebowanie każdego z nas na jod.
Pestki agrestu oraz kiwi - są bogate w pektyny. Dzięki właściwościom spulchniającym stanowią znakomity środek przeciw zaparciom.
Pestki arbuza - zawierają dużo potasu. Chronią przed nadciśnieniem tętniczym. Usprawniają działanie mięśni.
Gdy następnym razem będziemy zajadać się winogronami, nie krzywmy się na kwaśny smak pestek. Nie martwmy się, jeśli jedna wpadnie nam do herbaty wraz z sokiem z cytryny. A gdy na pestkę trafimy, gryząc jabłko, nie połykajmy jej w całości. Rozgryziona znacznie łatwiej uwalnia cenne składniki do naszego organizmu. Przede wszystkim jednak nie straszmy dzieci, że wyrośnie im arbuz w brzuchu. W końcu pestka to samo zdrowie.
Uwaga: Należy pamiętać, że pestki takich owoców jak morele, brzoskwinie, śliwki, wiśnie i czereśnie nie nadają się do jedzenia. Spożyte w dużej ilości wykazują właściwości silnie trujące.
Ekokuchnia to nie tylko zdrowe potrawy, ale i naczynia, w których je przygotowujemy. Wybór nie jest łatwy i zazwyczaj przy zakupie kierujemy się niestety ceną. Należy jednak pamiętać, iż garnki to zakup „na lata”, a im lepszej jakości garnek, tym większa gwarancja, że przygotowana w nim potrawa jest zdrowa. Niestety, niektóre garnki, szczególnie te z dolnej półki cenowej, mogą stanowić zagrożenie dla naszego zdrowia.
„Słodka śmierć” – gdyby pokusić się o krótkie zdefiniowanie substancji, jaką jest aspartam, można by określić ją powyższymi słowami. Doprecyzowując, dodałabym, że „powolna”…
Pewnie wiele razy zadajecie sobie pytanie czy warto je zażywać? Mam podobny problem, gdyż co rusz trafiają do mnie sprzeczne sygnały z różnych źródeł. Ostatnimi czasy trafiłam przypadkiem na stronę dwóch dziennikarzy z Anglii, którzy mnie zainspirowali do napisania tej ciekawostki. Otóż David McCandless i Andy Perkins zebrali wszelkie wyniki badań dotyczące mikro i makroelementów, pierwiastków, przypraw i owoców, związków pochodzenia roślinnego i zwierzęcego, które możemy odnaleźć w dostępnych preparatach i wyniki przedstawili w formie graficznej.
Czy warto poświęcać swój czas na mrożenie warzyw i owoców? Co robić, gdy tak trudno o zastrzyk witaminowy podczas mroźnych wieczorów? Czy suplementy diety to jedyne wyjście z zimowej sytuacji? A może istnieje tańsze i zdrowsze rozwiązanie? Oczywiście, że tak. Mrożonki!
Tradycja to tradycja. Skoro pączek jest nieodzownym towarzyszem Tłustego Czwartku, może nie ma sensu ze sobą walczyć? Jednak jeśli już zamierzamy zgrzeszyć, zróbmy to z głową. Wybierajmy pączki, które są zdrowsze i mniej kaloryczne. A po obżarstwie zafundujmy sobie trochę ruchu.
Ludzie zawsze dziwnie na mnie patrzą, bo jem jabłka ,,ze wszystkim" i zazwyczaj po konsumpcji zostaje mi w dłoni tylko cieniutka ,,niteczka" :) A owoce moreli można suszyć w dużej temperaturze, a później używać jako migdałów.
Ja jako dziecko lubiłam zjadać pestki z jabłek. pamiętam, ze ktoś, jakaś starsza koleżanka zażartowała, ze wyrośnie mi jabłonka w brzuchu i jakoś ten zwyczaj zarzuciłam, ale nie na stałe, jak sie okazuje na szczęście.
Droga edymal. Oprócz witaminy B17 pestki moreli i brzoskwiń zawierają silnie trujące związki, śmiertelne dla człowieka! Wolę zdecydowanie jeść gotową B17 zamiast trujące pestki moreli!
my również staramy się konsumować owoce z pestkami. Mąż np nigdy nie wypluwa pestek z czereśni... Zastanawia mnie tylko ta uwaga na temat pestek moreli brzoskwiń - że są trujące. Dużo czytałam na temat pestek moreli i ich przeciwrakowej właściwości - a źródłem są przede wszystkim pestki moreli. Zalecenia to ok 15 szt dziennie... Przykładowy art, http://zyjzdrowo.blogspot.com/2009/03/pestkami-moreli-wyleczyc-raka.html Jak się mają te artykuły do siebie. I jak się do tych wiadomości ustosunkować?
Z tego co wiem tylko cukrzycy nie mogą jeść arbuzów. Polecam wyciąg z pestek arbuza Zmiażdżone pestki arbuza zalać wodą w proporcji 1:10 i odstawić na 5 godzin. Odcedzić. Można dosłodzić miodem. Pić 3 razy dziennie po 1/2 szklanki przed posiłkami. Pomaga przy obrzękach.
Mam pytanie odnośnie pestek arbuza. Czy można je jeść w ciąży? Argumentem mówiącym za nieszkodliwością pestek arbuza są właściwości oleju z nich wytwarzanego. Ma szerokie zastosowanie w kuchni, medycynie (działa przeciwpasożytniczo i przeciwrobaczo), kosmetyce (dodatki do kremów itp), ale nigdzie nie mogę znaleźć czy ciąża nie jest przeszkoda w ich stosowaniu...