Nie wiem czy wiecie ale w Krakowie powstała pierwsza samoobsługowa myjnia dla psów i kotów (w okolicy pętli Cichy Kącik.)
Za kąpiel zapłacimy od kilku do kilkunastu złotych (płaci się z góry 1 zł za minutę pracy maszyny). Gratis dostaje się szampon i odżywkę do sierści.
więcej info http://www.myjepsa.pl/lokalizacja
Z ogromnym zaciekawieniem pooglądałam:) Fajny pomysł, chociaż to tylko zwykły kontenerek;) Rzeczywiście łazienka po kąpieli psa wygląda okropnie, może i warto zainwestować kilkananaście zł, żeby mieć czystego psa i nie zrujnowaną łazienkę;)
Nie wiem czy wiecie ale w Krakowie powstała pierwsza samoobsługowa myjnia dla psów i kotów (w okolicy pętli Cichy Kącik.) Za kąpiel zapłacimy od kilku do kilkunastu złotych (płaci się z góry 1 zł za minutę pracy maszyny). Gratis dostaje się szampon i odżywkę do sierści. więcej info http://www.myjepsa.pl/lokalizacja
Ostatnio bylismy z naszym psem u weterynarza - osteopaty, jest to mila pani, ktora odwiedzamy 1 raz do roku, zeby "nastawila" naszego boksera. Pies bardzo to lubi.
Uwierz mi, żadne przecieranie psa gąbką nie zastąpi kąpieli. Może jeszcze u psów ekstremalnie krótkowłosych (jak bokser) coś takiego by się sprawdziło? Ale już przy psach długowłosych ciężko mi to sobie wyobrazić. A wiem, co mówię, bo mam długowłose psy (wprawdzie teraz je strzygę, ale i tak od czasu do czasu je kąpię). Poza tym gdyby takiego niekąpanego psa zaprowadzić do groomera, to pogoni na 4 wiatry - na brudnym psie bardzo się tępią maszynki;)
Nie umiem odpowiedziec na to pytanie ale moge zapytac pani weterynarz, jak odopwie mailem to napisze dlaczego.
Moj maz kapal Px latem prysznicem w ogrodzie. Pies tego nienawidzil i umieral ze strachu.
Nasz bokser nie ma zlego zapachu a dzieci malych nie mamy wiec nie sprawia nam tego rodzaju klopotu.
A zauwazam, ze pies nie ma prawa spac na kanapie.
Kanapa jest dla jego pana a on jest nizej w hierarhii domowej i nie wolno mu byc na tej samej wysokosci !
Pies pochodzi od wilka i tam tylko szef mogl siedziec na najwyzszym miejscu, gdyby inny wszedl na to miejsce toby go zagryzl.
Mozna to zaakceptowac u malych pieskow lub bardzo spokojnych i lagodnych, do ktorego ma sie absolutne zaufanie a i wtedy nie wolno zostawic dzieci samych ze zwierzakiem.
Moge o tym podyskutowac, bo musialam sie nauczyc wiele rzeczy gdy zaadoptowalismy naszego boksera, ktory pochodzil z rodziny "patologicznej" i mielismy z nim wiele klopotu.
Sam jej twórca, Fisher, wycofał się z niej pod koniec życia. Jak sama piszesz, pies pochodzi od wilka. A nim nie jest. Jeśli kiedykolwiek miałaś więcej niż 1/2 psy jednocześnie, to sama byś zaobserwowała, że te śmiałe tezy TD można sobie w buty wsadzić. Polecam trochę lektury nt. psów, tylko nie Fennel, nie Fishera, czy tego sadyste Cesara Millana.
Mam duże, spokojne i bardzo grzeczne psy. Które - trzymaj się stołka;) - śpią na kanapach, na fotelach - a jak się im każe zejść - od razu schodzą.
mam odpowiedz od weterynarza dlaczego nie myje sie psow :
" Siersc psa jest nieprzemakalna naturalnie i woda po niej zlatuje. Na skorze ma warswe "sebum", nie wiem po polsku ale moze to rodzaj masci, ktora chroni go od zimna i slonca.
Myjac, zdejmuje sie te ochrone naturalna.
A wiec gdy jest bardzo brudny zmyc czysta woda lub bardzo lagodnym szamponem.
W razie choroby skory jest czasem konieczne mycie lecznicze".
Koniec cytatu.
A w koncu kazdy robi jak sam chce, podobnie jak w wychowaniu dzieci.
Nie zgadzam się z tym, że sierść psa jest nieprzemakalna. Jakiego psa? Ras dowodnych - może tak. Ale większość ras psów ma zupełnie normalną szatę, która jak najbardziej "przemięka". A są i rasy, które mają w zasadzie sam podszerstek.
Po namyślę muszę dodać: bardzo brudnego psa nie da się umyć czystą wodą. Taką bez detergentu. Psy się nieźle czyszczą w śniegu, podobno też nie brudzą się, gdy dużo czasu spędzają w słomie (ale nie w budzie, tylko np. jak się psy trzyma w stodole ze słomą - kiedyś tak "mieszkały" owczarki;).
Nie każdy z nas może sobie pozwolić na domowy ogródek z ziół we własnym mieszkaniu. Natomiast każdy jest w stanie przygotować sobie mrożony ogródek z ziół we własnej lodówce! Zioła najpierw należy umyć i posiekać, a następnie przełożyć do szczelnych pojemników. Można mrozić w każdym woreczku jeden gatunek roślin albo robić z nich mieszanki. Najlepiej wykorzystać w tym celu: lubczyk, cząber, koperek, rozmaryn, tymianek, melisę, mięte, natkę pietruszki oraz majeranek. Radzimy mrozić zioła, ponieważ mają o wiele więcej witamin i aromatu niż ich suszone odpowiedniki!
Jesteś eko-mamą? Chcesz podzielić się swoimi poglądami na temat ekologii, naturalnej ciąży, rodzicielstwa bliskości, pieluszek wielorazowych, pielęgnacji oraz wychowania dziecka? Dołącz do eko-użytkowników!