Dziewczyny, proszę o radę. Może jestem przewrażliwiona, ale boję się, że butelka za bardzo się spodoba i dzidziusiowi odechce się cycka... Proszę, podzielcie się swoim doświadczeniem - podawałyście butelkę czy próbowałyście innych gadżetów? Moja córka pije z doidy cup, ale zasypia przy cycku, więc gdyby mnie nie było w porze zasypiania, ona nie da się nakarmić kubkiem... Czy myślicie, że uda się półroczniaka nauczyć picia z bidonu z rurką?
Ja miałam butelkę tommee tippee z tym najmniejszym smoczkiem. Jest on w kształcie sutka i u nas nie było problemu, że syn odstawił pierś na rzecz butelki. Z butelką jest o tyle problem, że dziecko uczy się, że nie trzeba za bardzo pracować a mleko leci, na to też miałam sposób, syn pomimo wzrostu wciąż dostawał mleko z najmniejszego smoczka z najmniejszą dziurką dzięki czemu, żeby się napić musiał dużo pracować buźką :)
Gregona, podałam ostatnio dokładnie z tej samej butelki i takiego samego smoczka ;) później zostałam jednak strasznie pogryziona, ale to nieistotne... problem polega chyba raczej na tym, że gdy wyszłam z domu po raz drugi i tata próbował podać małej butelkę, ona trochę się napiła, po czym wypluła i ewidentnie czekała na cycka... nie wiem jak rozwiązać tę sprawę, chcę zacząć robić coś dla siebie i wychodzić czasami sama z domu, a mała zasypia przy piersi i ani jej się śni inaczej :(
U mnie było podobnie, jeśli nie gorzej, bo mała w ogóle nie chciała pić z butelki, która ja jej podawałam. W końcu sie poddałam i wprowadziłam schemat: mama- pierś, tata- butelka. Pamiętam, że tłumaczyłam, że tatuś nie ma w sobie mleczka i dlatego musi ja karmić butelką. Wydaje mi się, że pół roku to jeszcze za mało na bidon, ewentualnie możesz się pomęczyć jeszcze miesiąc, dwa, nie podawać butelki i poczekać aż mała będzie gotowa na bidon.
Ekomamusia nastolatki i dwuletniej dziewczynki
Mój blog: http://www.ekorodzice.pl/blogi1570,inne-notki.html
Ja podawałam w zwykłej butelce ze standardowym smoczkiem. Na początku synek protestował ale dał się przekonać, a raczej nie miał wyjścia. U mnie miała znaczenie też pora - synek zdecydowanie lepiej znosił dłuższe rozstanie do południa niż późnym popołudniem. Wiem, że nie zawsze idzie dostosować ten aspekt. Gdy wracałam synek śmiał się w głos do cyca i z nim gaworzył(!) także nie było mowy o porzuceniu cyca na rzecz butelki. Miał wtedy 7 miesięcy.
Ja dawałam z butelki z anatomicznym smoczkiem, są jeszcze te butelki Haberman, one mają specjalny smoczek, taki długi, jakby naciągnięty, dziecko nie powinno być w stanie go odróżnić od brodawki, niestety kosztują ok 80 zł.
Iaera, właśnie chciałam wybadać czy ktoś używał tego typu butelek, bo szkoda wydawać tyle pieniędzy i nie być pewnym skutku. o systemie calma czytałam bardzo różne opinie - raz że mleko nie leci, bo za mocno trzeba ciągnąc, dwa że dziura za duża i mleko cieknie po brodzie, więc sama już nie wiem ;)
No cóż, może mi się uda doczekać do bidona, albo tata postara się bardziej i przekona córkę do zasypiania bez cyca ;)
Nasza znajoma -doradca laktacyjny twierdzi, że cierpliwi rodzice moga podawac tez już najmłodszym mleko łyżeczką. Trochę to trwa, ale i buduje miłość do sutka mamy.
Nie każdy z nas może sobie pozwolić na domowy ogródek z ziół we własnym mieszkaniu. Natomiast każdy jest w stanie przygotować sobie mrożony ogródek z ziół we własnej lodówce! Zioła najpierw należy umyć i posiekać, a następnie przełożyć do szczelnych pojemników. Można mrozić w każdym woreczku jeden gatunek roślin albo robić z nich mieszanki. Najlepiej wykorzystać w tym celu: lubczyk, cząber, koperek, rozmaryn, tymianek, melisę, mięte, natkę pietruszki oraz majeranek. Radzimy mrozić zioła, ponieważ mają o wiele więcej witamin i aromatu niż ich suszone odpowiedniki!
Jesteś eko-mamą? Chcesz podzielić się swoimi poglądami na temat ekologii, naturalnej ciąży, rodzicielstwa bliskości, pieluszek wielorazowych, pielęgnacji oraz wychowania dziecka? Dołącz do eko-użytkowników!