W Newsweeku ukazał się bardzo ciekawy wywiad z Gabrielle Palmer, autorka wydanej niedawno w Polsce książki „Polityka karmienia piersią”. Zachęcam do lektury http://spoleczenstwo.newsweek.pl/matki-nabite-w-butelke,84597,1,1.html
przeczytałam artykuł, super ze piszą o tej kwestii na że tak powiem nieekologicznej stronie, napewno wiele osób to przeczyta, bo poza nami eko mamami to raczej niewiele osób wie o tym, ze koncerny produkujące mleko dla dzieci chcą nas nabić w butelkę. co do niewłaściwego przeszkolenia personelu w szpitalu, to ja też tego mocno doświadczyłam. co prawda po porodzie pielęgniarka zachęciła do karmienia piersią, ale nie umiała pomóc a miałam straszne nawały, jak pytałam co zrobić, piguły mówiły , że nie wiedzą bo poradnia laktacyjna na urlopie..., ale jakos sobie radziłam, a po 2 dniach jak dziecko dostało silnej żółtaczki i było naświetlane, nie pozwalały wyjmować, bo naświetlanie ma działać jak najdłużej więc mam podać mieszankę, musiałam iść oczywiście sama na drugi koniec szpitala po mleko w jednorazowej butelce ze smoczkiem z za dużą dziurką, mleko sie z niego wylewało, dziecko wszystko zwymiotowało i powiedziałam o nie, mam w nosie, bedę je wyciągać i karmić, piguły krzyczały ale ja to miałam gdzieś. niestety stes związany z tym doprowadził mnie do depresji i strachu z których długo nie mogłam wyjść... Dziewczyna po cesarce ode mnie z pokoju karmiła wcześniaka butelką, ta jednorazową po którą ja biegałam bo ona nie miała siły, a piguły nie przyniosły, ale to na marginesie, jej dziecko tez się zachłystywało tym, a ona nie wierzyła że ma mleko, bo ona po cesarce... i mówiła że mi zazdrości bo taka chuda a ma mleko. kazałam jej mężowi kupić laktator, kupił, przyniósł, zaczęła odciągać wściekła że głupoty gadam bo nic nie leci, po kilkunastu minutach mleko się pojawiło i dziewczyna normalnie zaczęła karmić dziecko, to było super, aż się popłakałyśmy z radości.. oj się rozpisałam ale tak się przypomniało..
Przeczytałam z zainteresowaniem - trochę ze wzgl. na to, że wbrew swoim wcześniejszym planom (chciałam karmić dziecko do 6-tego m-ca życia a potem przejść na butelkę i mleko modyfikowane) zostałam mamą "długokarmiącą" (dziecko ma prawie 3 lata i nadal lubi sobie "pocysiać").
Akurat ja mam zupełnie inne doświadczenia ze szpitala - jak jeszcze leżałam na PC, to pielęgniarki przynosiły mi skrypty o karmieniu piersią (i żartowały, że będą mnie przepytywać potem;), po urodzeniu dziecka pielęgniarki (niestety, nie położne...) pomagały mi przystawiać dziecko do piersi.
Dlatego niezdrowe związki koncernów farmaceutycznych i producentów odżywek dla dzieci ze środowiskiem lekarzy stają się coraz silniejsze. Położne i pielęgniarki też dały się wplątać w tę zależność. Sponsorami wielu stowarzyszeń położnych są producenci żywności dla dzieci. Uważam, że nie można troszczyć się o kury, kiedy lis pomaga nam budować kurnik.
Pozwoliłam sobie zacytować z artykułu - bo w szpitalu, w którym rodziłam było wręcz odwrotnie;) - położne, lekarka - konsultantka laktacyjna, były (nie wiem, czy legalnymi;) przedstawicielkami koncernu, który produkuje laktatory, maści na popękane brodawki piersiowe itp;)
Jeszcze wrócę do karmienia piersią - mnie brak wsparcia. Dla wielu osób (również w mojej rodzinie - np. moja mama robi mi niemiłe uwagi) tak długie karmienie dziecka piersią jest "dziwaczne". No, to się pożaliłam;)
Nie każdy z nas może sobie pozwolić na domowy ogródek z ziół we własnym mieszkaniu. Natomiast każdy jest w stanie przygotować sobie mrożony ogródek z ziół we własnej lodówce! Zioła najpierw należy umyć i posiekać, a następnie przełożyć do szczelnych pojemników. Można mrozić w każdym woreczku jeden gatunek roślin albo robić z nich mieszanki. Najlepiej wykorzystać w tym celu: lubczyk, cząber, koperek, rozmaryn, tymianek, melisę, mięte, natkę pietruszki oraz majeranek. Radzimy mrozić zioła, ponieważ mają o wiele więcej witamin i aromatu niż ich suszone odpowiedniki!
Jesteś eko-mamą? Chcesz podzielić się swoimi poglądami na temat ekologii, naturalnej ciąży, rodzicielstwa bliskości, pieluszek wielorazowych, pielęgnacji oraz wychowania dziecka? Dołącz do eko-użytkowników!