Nie wiem, czy ktoś z was praktykował tego typu oryginalny napój, ale ja ostatnio spróbowałem od babeczki u której spaliśmy w Szczecinie i ciągle myślę o tym smaku. Niestety Pani ta nie ma komórki. Wysłałem list, ale może to potrwać, jeśli odpisze... Próbowałem dostać gdzieś gotowe sproszkowane żołędzie, ale w okolicy nikt o jadalnych żołędziach nie słyszał. Podobno te co rosną koło nas są trujące... Teraz sam zacząłem się wahać.. Czy do picia jest specjalna odmiana żołędzi? Jak je trzeba przygotować, żeby były smaczne i nieszkodliwe, a może da się je kupić już obrobione np. w internecie?
Chodzi Ci o "Żołędziówkę" ? Moja babcia suszyła młode żołędzie dębu szypułkowego, później je prażyła i mieliła i dodawała
przyprawy: cynamon, wanilię, imbir, goździki, kardamon. Jeśli nie chce Ci się zbierać żołędzi to można ją za 10zł za 100g kupić w ekosklepie internetowym. Spróbuj szukać pod żołędziówka.
Nie każdy z nas może sobie pozwolić na domowy ogródek z ziół we własnym mieszkaniu. Natomiast każdy jest w stanie przygotować sobie mrożony ogródek z ziół we własnej lodówce! Zioła najpierw należy umyć i posiekać, a następnie przełożyć do szczelnych pojemników. Można mrozić w każdym woreczku jeden gatunek roślin albo robić z nich mieszanki. Najlepiej wykorzystać w tym celu: lubczyk, cząber, koperek, rozmaryn, tymianek, melisę, mięte, natkę pietruszki oraz majeranek. Radzimy mrozić zioła, ponieważ mają o wiele więcej witamin i aromatu niż ich suszone odpowiedniki!
Jesteś eko-mamą? Chcesz podzielić się swoimi poglądami na temat ekologii, naturalnej ciąży, rodzicielstwa bliskości, pieluszek wielorazowych, pielęgnacji oraz wychowania dziecka? Dołącz do eko-użytkowników!