Ekorodzice

zaloguj się »
pamiętaj
Załóż konto Zaloguj się przez Facebook'a Przypomnij hasło
Eko Jeż (postów: 34) Administrator portalu
2010.11.14 13:51
Może macie jakieś wypróbowane smaczne potrawy na wigilijny stół? Jesteście tradycjonalistkami, czy może nie przejmujecie się zbytnio tym co było i co roku serwujecie inne dania, które zaskakują gości? Wasze podpowiedzi i przepisy mile widziane :D
enigma (postów: 678) Użytkownik portalu
131 punktów 131 punktów
2010.11.14 14:35
Ja jestem tradycjonalistko-poszukiwaczką:) Lubię i tradycyjne przepisy, ale też nie pogardzę jakimiś fajnymi, nowatorskimi przepisami:)
Jak tylko będe miec chwilę czasu, to kilka fajnych i niezbyt trudnych (bo ja jestem leniuszkiem i lubię proste i jednocześnie efektowne potrawy) przepisów dopiszę. 
spodziewaj się niespodziewanego
enigma (postów: 678) Użytkownik portalu
131 punktów 131 punktów
2010.11.17 14:42
Barszcz wigilijny

Barszcz wigilijny robię "na oko", tzn. nie biorę dokładnie ustalonej, odważonej ilości warzyw i dodatków. I chociaż na co dzień nie lubie ostrych potraw, to mój barszcz wigilijny musi miec moc;)
Daję: buraki - naprawdę dużo (mam specjalny garnek do gotowania wigilijnego barszczu - i buraków jest tam pod sam wierzch) - inne warzywa (wg upodobań, ja daję marchewke, pietruszke, kawałek selera), do tego kilka obranych cebul i czosnek (jeśli dostane polski czosnek, to 3-4 ząbki, jeśli mam chiński - to całą główkę) - kilka suszonych grzybów - kostki rosołowe warzywne (ew. grzybowe - ale też żeby nie przesadzić z grzybowym smakiem) - pieprz w ziarenkach, liście laurowe, ziele angielskie - sok z cytryny
Nastawiam barszcz rano, w wigilię, tzn. daję najpierw cebulę i buraki, włoszczyznę, grzyby, dorzucam liście laurowe, pieprz, ziele i  gotuję na malutkim ogniu - tak, żeby się barszcz nie zagotował! Bo jak się zagotuje, to straci kolor, będzie mieć barwę ściery do podłogi. Jak wywar z warzyw ładnie juz pachnie i ma piekna, intensywna barwę, dorzucam czosnek i dodaję sok z cytryny. Nadal trzymam na malutkim ogniu, tak, żeby barszcz "pyrkał", ale się nie zagotował. Teraz barszcz doprawiam do smaku, podgrzewam tuż przed podaniem na stół- i gotowe:)

spodziewaj się niespodziewanego
enigma (postów: 678) Użytkownik portalu
131 punktów 131 punktów
2010.11.19 17:36
Racuszki ananasowe

1 puszka ananasów w plastrach olej do smażenia cukier puder
ciasto: 10-15 dkg mąki pół łyżeczki proszku do pieczenia 2 jajka sól sok z ananasa
Mąkę przesiać do miski, dodac proszek do pieczenia, szczypte soli, sok ananasowy i jajka. Wszystkie składniki dokładnie wymieszać - ciasto powinno miec konsystencję ciasta naleśnikowego. Plastry ananasa osączyć. Zanurzać plastry ananasa w cieście i smażyć z obu stron na mocno rozgrzanym oleju na złoty kolor. Posypać cukrem pudrem.
Tak wykonane racuszki sa nie tylko bardzo smaczne, ale tez mają piekny, idealnie okrągły kształt:) A zrobienie ich jest dziecinnie łatwe:) 
spodziewaj się niespodziewanego
martakul (postów: 4) Użytkownik portalu
19 punktów
2010.11.19 19:06
racuszki wydają się smakowite. Zrobię jutro córeczce na odwieczorek:)Sama uwielbiam ananasa.
mamaga (postów: 229) Użytkownik portalu
46 punktów
2010.11.19 21:07
Uwielbiam tradycję - nowościami nie gardzę:)

Podaję przepis na moczkę(zupę) ze śliwek wędzonych, na naszym wigilijnym stole gości od pokoleń....Proporcje "na oko":)
-suszone wędzone śliwki
-szczypta soli
-cukier
Gotować tak długo aż śliwki będą miękkie. Moczkę(zupę) należy zabielić - w tym celu rozrabiamy osobno w kubeczku:
wodę z łyżką mąki, można takze dodać 2 łyżki śmietany - wlewamy do gotującej się moczki zupy


www.plachaart.blogspot.com
enigma (postów: 678) Użytkownik portalu
131 punktów 131 punktów
2010.11.19 22:25
A jaka w smaku jest moczka? Widziałam przepis, zastanawialam się, czy zaryzykować i ja zrobić (bo w moich stronach to zupełnie nieznana potrawa (a mam przepis na moczkę skolimowską) Uwielbiam wszelkie słodkie potrawy, także zupy na słodko (owocową - oprócz mnie nikt w mojej rodzinie nie jada:D) - zaryzykowałabym taką zupe, może nie na samą Wigilie, bo u nas musi być barszcz, ale może w pierwszy albo drugi dzień świąt;) 
spodziewaj się niespodziewanego
mamaga (postów: 229) Użytkownik portalu
46 punktów
2010.11.20 18:36
hmm...trudno mi opisać smak..specyficzny...wędzonych śliwek..raczej słodko-kwaśna ...po prostu trzeba spróbować samemu:) Jako dziecko za nia nie przepadałam - teraz bardzo lubię. Kwestia gustu, zawsze można na próbę zrobić w małym garnuszku:)
Jak zrobisz to napisz czy smakowała...
www.plachaart.blogspot.com
wielodzietna (postów: 323) Użytkownik portalu
310 punktów 310 punktów 310 punktów 310 punktów
2010.12.07 12:20
Zupa rybna z pomidorami

Przygotujcie:

-Ok. 1 kg patroszonych karasi,

-jarzynka do rosołu,

-30 dag pomidorów (mogą być z puszki bez skóry),

-duża cebula,

-szklanka 18% śmietany,

-łyżka masła,

-zielony koperek,

-groszek ptysiowy,

-sól, pieprz.



Ugotować wywar z warzyw. Dodać do wywaru ryby i gotować je do miękkości. Udusić na maśle obrane ze skórki pomidory, dodać posiekaną cebulę. Następnie przetrzeć przez sito i połączyć z wywarem. Zaprawić ostudzoną zupę śmietaną, dosolić do smaku. Znów zagotować. Włożyć do filiżanek po 2-3 kawałki ryby, groszek ptysiowy, zalać zupą. Przyprawić siekanym koprem i natką pietruszki. GOTOWE! Smacznego

aicha (postów: 91) Użytkownik portalu
45 punktów
2011.01.16 22:18
Raczej tradycja - choć w nieco okrojonym składzie, ponieważ od kilku lat jestem wegetarianką, więc karpie, śledzie nie wchodzą w rachubę ;)  A więc zupka grzybowa wg przepisu mojej mamy, mmmmm jedna jedyna taka zupka w roku (niestety) oprócz tego pierożki z kapustą i grzybami. I.. nie potrzeba mi nic więcej ;)
ADMIN (postów: 675) Administrator portalu
2011.12.21 21:31
A macie przepis na pierniki?
Nigdy, nie mów nigdy!
Gruszka, jabłko, a może klepsydra? Sprawdź swój kształt!

Quizy

1001 pytań i odpowiedzi na kazdy temat. Jeżeli chcesz się dowiedzieć więcej zajrzyj tutaj.

 

 

Zobacz wszystkie »
Jak często pijecie zioła?
Raz w tygodniu
Dwa lub trzy razy w tygodniu
Nie pijam ziół, gdyż one więcej szkodzą niż pomagają. Wolę kupić leki bez recepty lub zażywać antybiotyk
Kilka razy w miesiącu
Prawie codziennie. Zażywam więcej niż jedno zioło!
Inna odpowiedź