Wszystkie opisy inicjacji dla chłopców – od
wybicia zęba przez obrzezanie do ciężkich prób fizycznych – prowadzą do
oddzielenia od kobiet i wejścia w męski świat. Zwykle następuje ona w
wieku 7-10 lat. Delikwent przechodzi pod opiekę ojca i innych mężczyzn w
plemieniu. Staje się mężczyzną. Świętuje to całe plemię. On już wie, że
ma być odważny, odpowiedzialny, wytrwały. Wie, że założy rodzinę i
jakie będą jego obowiązki wobec niej. Wie, do czego zmierza, co go
czeka. Przygotowuje się do tego.
- Jak i czy w ogóle dzisiejszy zachodni świat
przygotowuje chłopca do bycia ojcem?
- Czy pozostaje jedynie
prosty dylemat: powielić zachowania własnego ojca lub je całkowicie
odrzucić?
Ciekawe – prawda? Ja – kobieta, matka – mam
napisać do Was, drodzy tatusiowie, jak macie stać się dobrymi ojcami.
Jakie ja mam w tym względzie doświadczenie? Najłatwiej mi napisać: matka
to matka – sam sobie wymyśl jak być ojcem.
Masz być:
twardy, empatyczny, czuły, mądry, gotowy do zabawy z dzieckiem, do mycia
naczyń, zakupów, ochrony domu, kopania ogródka...
Masz
potrafić: zapewnić byt rodzinie, naprawić sprzęt domowy, poruszać
się w strefie ekonomii, pomalować ściany...
Masz być... schematy,
mity, stereotypy...
Dobry tata – czyli jaki?
Dobrze by było gdybyś taki był drogi tato, ale to
nie jest najważniejsze. Dla mnie ojciec to ktoś na tyle silny, że
zawsze otworzy słoik z przetworem zimowym, ktoś kto w deszcz idzie
wyprowadzić samochód i podstawia go pod drzwi, żeby dzieci nie zmokły,
ktoś kto w najcięższy mróz idzie po lekarstwa dla dziecka, ktoś na tyle
odważny, że nie boi się sam iść do piwnicy, ktoś kto cichutko zamyka
drzwi, gdy dziecko śpi, ktoś kto popołudniami po pracy naprawia i maluje
stary rowerek po to, by później biegać godzinami przy dziecku,
trzymając za wystające drewienko, by dziecko nauczyło się samo jeździć,
ktoś kto zauważy, że szklą się dziecka oczy i być może ma gorączkę...
Wrażliwość, zdolność do obdarowywania ludzi uczuciami, energia,
wyraziste emocje połączone ze zdolnością do podejmowania zobowiązań i
brania odpowiedzialności, odporność na trudności, wiara w siebie i swoją
wartość. Ktoś – w czyich oczach córka czy syn widzą miłość, wiarę i
podziw, ktoś – na czyją pomoc i wyrozumiałość, i wsparcie córka czy syn
mogą liczyć. Czy ten opis, te cechy różnią się od pożądanych również
cech matczynych? Może w dobie "globalnej wioski" Mars od Wenus już nie
są tak daleko?
Najważniejsze na koniec
Bardzo wiele lat temu zdałam sobie sprawę, że za
atmosferę w domu odpowiada ojciec, a nie matka. To jego postawa i
zachowania tworzą klimat w domu. Uważam, że ogromnie przecenia się w tym
względzie rolę kobiety – matki. To właśnie tu upatruję najważniejszej i
najtrudniejszej roli ojca. Jeżeli spotkacie gdzieś w literaturze takie
podejście, to napiszcie do mnie. Mnie udało się jedynie znaleźć słowa
Cambella:
Nie zdarzyło mi się spotkać w życiu naprawdę szczęśliwej,
pełnej ciepła rodziny, w której mąż i ojciec uchylałby się od rodzinnych
powinności. Mąż musi wspierać żonę. Kobiecie trudno jest kochać męża,
kiedy czuje, że nie ma on ochoty być dla niej oparciem we wszystkich
dziedzinach życia. Jednak to na mężu spoczywa obowiązek inicjowania
miłości. Można pozazdrościć mężom, którzy odkryli ten sekret. Miłość,
jaką żona odpowiada mężowi, jest darem bezcennym – moim zdaniem –
najcenniejszym na świecie. Mężczyzna, który weźmie na siebie całkowitą
odpowiedzialność za rodzinę i przejmie inicjatywę w okazywaniu swojego
uczucia żonie i dzieciom, otrzyma wspaniałą nagrodę: kochającą go,
doceniającą i pomocną żonę oraz doskonale rozwijające się w atmosferze
spokoju i bezpieczeństwa dzieci. Każda rozpadająca się rodzina jest
pozbawiona męskiego przywództwa w tym względzie.
Składam wszystkim ojcom, w dniu ich święta,
radości z pełnienia tej roli!
Odkąd Krysia pojawiła się na świecie, początkowo skutecznie wdrażaliśmy obraną strategię wychowania. W dzień była opieka nad córeczką, nieustanne noszenie na rączkach, częste i długie karmienia piersią na żądanie, średnio 8-12 razy na dobę, minimum 20 minut, co dawało naprawdę dużo czasu spędzanego razem i było dodatkowo dużym obciążenie dla kręgosłupa.
Czy Twoje dziecko wymusza na Tobie kupno zabawki, późniejsze pójście spać, wizytę w restauracji typu Fast food? Jak reagujesz w takich sytuacjach? Potrafisz powiedzieć stanowcze „nie” czy ulegasz jego zachciankom? Rodzicu, czas postawić na swoim!
To rodzice są centrum rodziny. To rodzice powinni wychowywać dziecko, a nie odwrotnie. Jeśli tego nie zrobią w odpowiednim czasie – dziecko zacznie wymagać, a nie prosić, żądać, a nie pytać, krzyczeć, a nie mówić. Rolą rodziców jest wskazanie dziecku miejsca, jakie ma zajmować w domu...
Jak najlepiej przygotować dziecko do tej ogromnej zmiany w życiu i pomóc w czasie pierwszych dni? Pamiętajcie, że bardzo ważne jest nastawienie. Optymistyczne podejście do tego nowego etapu w waszym życiu gwarantuje Wam połowę sukcesu. Musicie być pewni, że przedszkole to dobre miejsce dla waszego dziecka. Z pewnością będziecie mieć tremę, spróbujcie jednak zachować pogodę ducha.
Większość rodziców, głównie matek (ojcowie zdają się tego tematu nie zauważać - tak wygodniej), nie rozmawia z dziećmi o seksie. Dorośli wolą udawać, że nie ma problemu. Liczą na szkołę czy Internet, za bardzo wierzą nastolatce lub nastolatkowi. Niekiedy grożą, straszą lub milcząco...
Nic dodać, nic ująć. Gorsza sprawa, jak przekonać męża do domowych obowiązków. Faceci już tak mają, że uważają, ze to kobieta powinna posprzątać, ugotować i jeszcze postawić na stole. Kiedyś z moim mężem mieliśmy ostrą sprzeczkę o podział obowiązków domowych. Ja argumentowałam, że skoro codziennie gotuję, to on powinien odkurzać 2 razy w tygodniu i nastawiać pranie. Dowiedziałam sie, że ,,nie potrzeba mu łaski, bo sam sobie może ugotować". No to następnego dnia obiadu nie było :) Poddał się po próbie ugotowania rosołu i schabowego (zamiast ziemniaków odcedził rosół ;D) i od tej pory sprząta bez szemrania, plus zmywa codziennie po kolacji :)
Alicja Sieklucka – pedagog z ponad 25-letnim stażem pracy z dziećmi
Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego - Wydziału Pedagogicznego. Na macierzystej uczelni ukończyła również Studia Podyplomowe w zakresie "Profilaktyka Społeczna i Resocjalizacja" oraz "Wychowanie Seksualne". Otrzymała dyplom Gnieźnieńskiej Wyższej Szkoły Humanistyczno-Menedżerskiej "Milenium" - Studia Podyplomowe w zakresie "Organizacji i Zarządzania", "Menedżer w Oświacie" oraz Szkoły Wyższej im. Pawła Włodkowica w Płocku w zakresie "Integralna edukacja wczesnoszkolna z językiem angielskim". Ukończyła dziesiątki szkoleń, m.in: rozwoju dzieci i młodzieży, rozwiązywania problemów wychowawczych i konfliktów, asertywności, uzależnień, komunikacji interpersonalnej. Za swa pracę otrzymała nagrodę od prezydenta...
Jesteś eko-mamą? Chcesz podzielić się swoimi poglądami na temat ekologii, naturalnej ciąży, rodzicielstwa bliskości, pieluszek wielorazowych, pielęgnacji oraz wychowania dziecka? Dołącz do eko-użytkowników!