Miałam kilka pomysłów na dekorację w pokoju Szymka. Wiedziałam, że nie chcę samochodów i mocnych barw bo przyjdzie jeszcze na to czas. Wymyśliłam DRZEWO :)
Zaczęłam od wycięcia z polaru kształtu drzewa ale już po kilkunastu minutach przymierania i wycinania w towarzystwie Szymka wiedziałam, że to zły pomysł. Takie drzewo nie miało szans przetrwania bo polarowy pień zachęcałby do skubania i odklejania.
Zwykłym ołówkiem naszkicowałam na ścianie kontury drzewa i zaczęłam malować. Chciałam aby drzewo miało bajeczne zawijasy i kolorowe listki, w których schowa się kilka ptaszków.
Uszyłam ją z polaru i filcu i przykleiłam na gałęzi klejem do tapet. W listkach ukryłam kilka ptaszków, motyla i pszczółkę. Dokleiłam kilka kwiatków i zawiesiłam wypchane serduszka. W planach jest jeszcze kilka zwierzątek ale pssss....
Zaczął nawet stawać na palcach aby chociaż koniuszkami palców dotknąć miękkich elementów :)
Komentarzy: 6
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||