Ekorodzice

Ekorodzice pytają

Autor: Leszek Jaćkiewicz 2010.03.16, 14:27
fot. Leszek Jaćkiewicz

1. Jak się zachować, gdy podczas wycieczki górskiej spotkamy na swej drodze misia? Istnieje różnica, czy spotkanie nastąpi w ciągu dnia czy w nocy, gdy mamy włączoną czołówkę?

Niedźwiedź brunatny, bo taki jest mieszkańcem naszych gór w ilości ok. 100 sztuk w tym kilka do kilkunastu w Tatrach, jest groźnym drapieżnikiem. Ma bardzo dobry węch i słuch, natomiast gorszy wzrok. Na ogół schodzi człowiekowi z drogi, ale jest niebezpieczny, gdy go zaskoczymy. Dlatego w Tatrach w okresie od kwietnia do listopada obowiązuje zakaz chodzenia po zmroku, gdyż wtedy zdarza się, że misie żerują w pobliżu szlaków i siedzib ludzkich (wyjadają resztki ze śmietników). Jeśli jednak musimy wędrować w miejscach, gdzie przebywają niedźwiedzie, to należy zachowywać się głośno( klaskać ,gwizdać, śpiewać lub np. tłuc łyżką o garnek), tak aby go nie zaskoczyć swoją obecnością. W nocy oczywiście idziemy z latarką i to o dużym świetle. Jeśli już spotkamy misia, należy zachowywać się spokojnie i oddalić bez pośpiechu w przeciwną stronę do tej, z której pojawił się niedźwiedź. Nie wolno robić zdjęć, gdyż wysokie tony migawki aparatu mogą go rozdrażnić. Ucieczka biegiem lub wspinanie się na drzewo nic nie da, bo niedźwiedź jest dużo lepszym biegaczem i wspinaczem od ludzi.

2. Od jakiego wieku można zabrać dziecko na górską wyprawę? Oczywiście zakładając, że dziecko nie ma lęku wysokości, a ojciec przeszedł dany szlak już wielokrotnie. Chodzi mi dokładnie o Dolinę Pięciu Stawów.

Wędrować z dzieckiem należy już od najmłodszych lat. Ja swoją córkę wziąłem na pierwszą wycieczkę z Poręby na Stare Wierchy, gdy miała 2 latka. Trasę około 2 godzinną przeszła w 25 proc. samodzielnie, a potem niosłem ją na barana. Należy trzymać się zasady, aby nie przemęczać i nie zniechęcić dziecka do wycieczek. Jeśli jest zmęczone, to trzeba wziąć malucha na barana. Męczmy siebie, a nie forsujmy małych nóżek ponad siły. Wycieczka Doliną Roztoki do Doliny Pięciu Stawów Polskich jest piękna i urozmaicona, ale niezbyt męcząca, bo podejścia są na ogół łagodne. Czas optymalny tam i z powrotem z odpoczynkiem oraz popasem w schronisku to około 6 godzin. Myślę, że dziecko w wieku około 5 lat swobodnie sobie poradzi.

3. Czy mógłby Pan polecić mi jakąś fajną trasę w Tatrach Zachodnich na całodzienną wycieczkę?  Tylko, żeby nie była zbyt forsująca, aby moi znajomi z 8 letnim synem też dali radę w niej uczestniczyć.

Ja jako pierwszą w Tatrach przeszedłem trasę z Kuźnic przez Dolinę Kondratową na Giewont i dalej granią graniczną przez Kopę Kondracką na Kasprowy Wierch. Jednak wtedy w Tatrach było o wiele mniej turystów, a o oblężeniu (kolejki po kilka godzin, aby dotrzeć na wierzchołek z krzyżem) Giewontu nie było mowy. Dlatego obecnie poleciłbym na początek piękną trasę z Doliny Chochołowskiej przez Dolinę Starej Roboty na Siwą Przełęcz. A tam grzbietem Ornaku na Iwaniacką Przełęcz i do Doliny Kościeliskiej (schronisko na Hali Ornak), którą wędrujemy do Kir. W sumie około 8 godzin czystego marszu, ale dość łagodne podejścia i śliczne widoki z grani Ornaku. A sama Dolina Kościeliska jest tak piękna, że warto ją przejść kilkakrotnie.

4. Co Pan sądzi o sprawie Orlej Perci? Należy ją zamknąć, czy może ułatwić dostęp do niej szerszej grupie osób? Czy ten szlak jest bezpieczny?


Orla Perć jest najtrudniejszym szlakiem w całych Tatrach i stosunkowo długim, bo przejście całości od Przełęczy Zawrat aż po przełęcz Krzyżne to około 7 godzin marszu w eksponowanym, czyli przepaścistym terenie. Oczywiście, można przechodzić krótsze odcinki. Dodatkowym utrudnieniem są zatory turystów, które tworzą się w newralgicznych punktach, gdy krzyżuje się kilka tras, np. w rejonie Koziego Wierchu i Granatów. Dlatego też odcinek od Koziego Wierchu po Zawrat jest jednokierunkowy. Nie należy iść na Orlą Perć bez przejścia kilku nieco łatwiejszych, ale też wymagających wypraw tatrzańskich (np. na Kościelec lub Świnicę).  Wyprawę podejmujemy tylko przy pewnej pogodzie i gdy mamy dobrą kondycję. Podczas deszczu skały są bardzo śliskie i może dojść do tragedii. W najtrudniejszych miejscach są łańcuchy, drabinki i klamry, które umożliwiają bezpieczne przejście. Należy jednak pamiętać, że nie jesteśmy przypięci do łańcucha, tak jak to jest w Alpach na via ferratach, a każda pomyłka może nas kosztować upadek i śmierć. Moim zdaniem z Orlą Percią powinno zostać tak jak jest. Turyści powinni sami ocenić swoje możliwości (konieczny całkowity brak lęku wysokości i dobra kondycja) i śmiało podjąć próbę, bo wrażenia oraz satysfakcja z pokonania legendarnej trasy jest niesamowita. A potem to już tylko prawdziwe wspinaczki pod opieką przewodnika, np. na Gierlach lub Lodowy przez Konia.

5. Czy istnieje jakieś miejsce blisko Krakowa, gdzie można się udać na górską wycieczkę w okolicach długiego majowego weekendu z 4 letnią dziewczynką? Jestem samotną matką, z Jolą jeszcze nigdy nie byłam w górach. Nie posiadamy auta, więc ważne, żeby dało się tam dojechać busem lub autobusem.

Jeśli masz na myśli jednodniową wycieczkę, to zachęcam w Beskid Wyspowy na Ćwilin 1072 m, który ma na wierzchołku potężną polanę z rewelacyjnym widokiem na Gorce i Beskidy. Autobus do Koninek przez Mszanę Dolną odjeżdża z dworca PKS w Krakowie o godz. 8.10 i jest w Mszanie ok. 9.10. Teraz musisz złapać bus lub autobus jadący do Limanowej przez Tymbark. Jedziesz nim do przełęczy Gruszowiec, a następnie idziesz w prawo za niebieskimi znakami przez ok. 1 godzinę na szczyt Ćwilina. Podejście jest krótkie, ale bardzo strome i prowadzi cały czas lasem. Za to na wierzchołku w nagrodę możemy odpocząć na bardzo rozległej polanie. Po solidnym odpoczynku z pięknymi widokami idziemy w prawo za żółtymi znakami i poprzez Czarny Dział – w ciągu około 3 godzin schodzimy łagodnie do Mszany Dolnej. Całość zajmie około 5 godzin, wliczając w to wypoczynek na szczycie.  Myślę, że córeczka będzie zachwycona i jeszcze na niejedną trasę wybierze się z tobą.

6. Które schronisko w Tatrach poleca Pan najbardziej na nocleg dla 5 osobowej rodziny (dzieci w wieku 8,12,16)? Ile wcześniej i gdzie należy zarezerwować miejsca. Chcemy jechać do Zakopanego w okolicach 15 sierpnia b.r.

Ogólnie nie podoba mi się Zakopane, bo jest to zaprzeczenie piękna górskiej miejscowości typu alpejskiego lub tatrzańskiego, jakie są, ale po słowackiej stronie. Zakopane jest zbyt duże (mnóstwo domów, a mało zieleni) i jest nastawione na darcie z ceprów, czyli naiwnych turystów. Ponadto w sezonie niesamowicie zatłoczone, a w okolicy 15. sierpnia to koszmar. Polecam Słowację i Poprad, jeśli chodzi o większą miejscowość lub Żdiar czy Jaworinę – tanie, ale urocze wioski. Co do schronisk to w sezonie głównym, czyli m.in. sierpień, jest przepełnienie i o miejsca bardzo trudno. Dobrym wariantem dla zmotoryzowanych jest Zuberec w Słowackich Tatrach Zachodnich, bo jedzie się do niego przez Chyżne lub Chochołów, omijając korki na trasie między Nowym Targiem a Zakopanem, a trasy w Dolinie Zuberskiej są najwspanialsze z wszystkich szlaków Tatr Zachodnich i nawet w sezonie niezatłoczone.

7. Ze swoim mężem i pięcioletnim synem chcemy wybrać się na wycieczkę w Gorce. Naszym celem jest Turbacz. Jak najlepiej byłoby zaplanować tę wycieczkę i czy pięciolatek podoła? Czy warunki w schronisku pod Turbaczem są przyzwoite?

Jeśli masz na myśli jednodniową wycieczkę, to proponuję takie rozwiązanie: autobus z Krakowa do Koninek odjeżdża o godz. 8.10 z dworca PKS i jest na miejscu ok. 10.00. Teraz idziemy trasą za niebieskimi znakami na Czoło Turbacza (po drodze piękne dwie polany – w maju pełne krokusów) i dalej do schroniska pod wierzchołkiem Turbacza. Dalej zejście krótsze do Nowego Targu lub dłuższe i ciekawsze do Rabki. Całość trasy zależnie od wariantu zajmie od 6 do 8 godzin. Koniecznie musisz zabrać ze sobą mapę lub sprawdzać przebieg trasy na tablicach umieszczonych przy schroniskach. Na dwa dni z noclegiem polecam schronisko pod szczytem Turbacza, z którego jest śliczna panorama Tatr, a warunki noclegowe (są nawet dwuosobowe pokoje) i bytowe (smaczna kuchnia) bardzo dobre.

8. Co należy wziąć ze sobą na całodniową eskapadę w góry? Czy oprócz suchego prowiantu trzeba jeszcze, o czymś pomyśleć?

Obowiązkowo dużo picia (min. po 2 litry na osobę) i czekoladę na wzmocnienie. Jeśli chodzi o ubranie, to koniecznie kurtkę przeciwdeszczową (najlepiej z Gore-Texu) i ciepły polar. A w słoneczne dni czapka i krem przeciwsłoneczny. Mapa lub przewodnik – to też jest niezbędne na mniej uczęszczanych trasach. Latarka, np. czołówka, i podręczna apteczka są podstawowym elementem wyposażenia, ale niewielu turystów o tym pamięta.

9. Chciałbym z narzeczoną zwiedzić najciekawsze miejsca w Beskidzie Wschodnim. Mógłby nam Pan coś polecić?


Bardzo mało znam ten rejon. W czasach studenckich wędrowałem po Bieszczadach i bardzo podobała mi się malutka miejscowość Ustrzyki Górne (teraz z pewnością bardzo rozrośnięta). Nocowałem w skromnych warunkach z myciem przy studni, ale wyprawy na Tarnicę (najwyższy szczyt polskich Bieszczad) oraz Połoninę Caryńską i Wielką Rawkę do dzisiaj miło wspominam. Teraz w rejonie Wielkiej Rawki jest schronisko, a co za tym idzie – warunki są lepsze. Niestety, nie ma uroku dzikości.  

10. Uwielbiam góry i chciałabym swoją dziesięcioletnią córkę też zarazić tą pasją. Od czego najlepiej zacząć, aby jej nie zrazić? Myślę o jakiś poważniejszych trasach, ale żeby Ola dała radę.

Skoro jesteś z Nowego Targu, to najlepiej zacząć od Gorców. W tym paśmie są śliczne, urocze polany – na wiosnę pełne krokusów i malutkich jaszczureczek wygrzewających się w słońcu. Jednak najładniejsze trasy nie biegną z Nowego Targu (te prowadzą szerokimi i wyjeżdżonymi przez quady drogami), ale z Lubomierza Poczta lub Przysłopu i prowadzą na Kudłoń lub Gorc i dalej na Turbacz. Trasa z Lubomierza – Przysłopu na Turbacz to słynny, jeden z najpiękniejszych w Polsce, szlak dziesięciu polan. Znakowany jest na żółto, a czas przejścia to ok. 5 godz. Przy wędrowaniu po górach czasem trudno opędzić się od przykrego towarzystwa much. Beskidzkie trasy są od nich wolne tylko do połowy maja, a potem jedynie w Tatrach nie będą nas atakować chmary owadów.




Najnowsze na blogach

Nieznane Tatry to seria przewodników wysokogórskich opisujących tylko nieznakowane i nieraz bardzo trudne trasy turystyczne w Tatrach Słowackich oraz Polskich. Niewątpliwym atutem tych publikacji są liczne, świetnej jakości zdjęcia i bardzo atrakcyjne panoramy szczytowe. Przydatnym dodatkiem są także czytelne mapki graniowe z wrysowanymi trasami. Każdy z 3 tomów Nieznanych Tatr został przygotowany w poręcznym formacie i w funkcjonalnej oprawie z tak zwaną spiralą. Podkreślić trzeba, że nie są to przewodniki dla samodzielnego wędrowania. Zostały one napisane dla ułatwienia wyboru szczytów oraz dolin w Tatrach, które zapragniemy poznać, ale tylko pod fachową opieką przewodnika tatrzańskiego. Na takie wyprawy mogą się wybrać wyłącznie bardzo wprawni i doświadczeni turyści tatrzańscy.


Zobacz wszystkie »
Najlepsze prezenty świąteczne
zrobione własnoręcznie np. techniką decoupage
praktyczne, takie które przydadzą się w domu, a nie będą tylko ozdobą
dobra książka - ma szanse trafić w gust każdego
karta podarunkowa
inne

Quizy

1001 pytań i odpowiedzi na kazdy temat. Jeżeli chcesz się dowiedzieć więcej zajrzyj tutaj.

 

 

Zobacz wszystkie »